Międzyzdroje. W piątek radni Międzyzdrojów zdecydują, jaka firma zajmie się przedłużeniem tamtejszego molo. O realizację inwestycji walczą dwie firmy. Pierwsza, której nazwa nie została ujawniona, związana jest z niemieckim armatorem statków wolnocłowych Adler-Schiffe, chce do istniejącej już części molo (120 m) dobudować 260 m betonowej konstrukcji, zakończonej schodami prowadzącymi do miejsca cumowania statków wolnocłowych. Niemiecki armator zamierza zainwestować w budowę 4 mln zł z własnych środków. Natomiast polski armator — Żegluga Pomorska — zaproponował przedłużenie molo jedynie o 100 m (konstrukcja drewniana).
— Zarząd miasta jest za propozycją niemiecką. Koncepcja armatora zza Odry jest zbieżna z planowanym wyglądem molo w chwili rozpoczęcia jego budowy — mówi Stanisław Świrski, burmistrz Międzyzdrojów.