W komunikacie po posiedzeniu Fed podkreślił, że inflacja pozostaje podwyższona, a wzrost gospodarczy jest solidny. Bank centralny ocenił również, że rynek pracy wykazuje oznaki stabilizacji, usuwając wcześniejsze sformułowanie o rosnącym ryzyku pogorszenia sytuacji zatrudnieniowej. Inwestorzy spodziewali się utrzymania stóp w przedziale 3,5–3,75 proc., a za takim scenariuszem opowiedziało się ośmiu z dziesięciu decydentów.
Powell: decyzje Fed pozostaną zależne od danych
Po publikacji komunikatu rynek zwiększył oczekiwania na pierwszą obniżkę stóp procentowych w czerwcu, wykluczając wcześniejszy ruch. Podczas konferencji prasowej przewodniczący Fed Jerome Powell unikał jednoznacznych wskazówek dotyczących przyszłych decyzji, podkreślając, że polityka banku centralnego pozostanie uzależniona od napływających danych. Zaznaczył jednak, że ryzyka dla inflacji oraz rynku pracy zmniejszyły się.
– Niezależnie od tego, czy ktoś był nastawiony byczo czy niedźwiedzio przed konferencją, po niej raczej nie zmienił zdania – ocenił Michael James, trader w amerykańskim domu maklerskim Rosenblatt Securities. – Ryzyka związane z inflacją i zatrudnieniem zmalały, ale sama inflacja pozostaje uporczywa. Rynek pracy nie pogorszył się na tyle, by Fed musiał reagować, ale też inflacja nie spadła wystarczająco, by umożliwić bardziej agresywne cięcia stóp – dodał.
Nasdaq na plusie, S&P 500 i Dow Jones bez wyraźnego kierunku
Według wstępnych danych podczas piątkowej sesji indeks S&P 500 stracił 0,01 proc. i zakończył sesję na poziomie 6 977,87 pkt. Nasdaq Composite zyskał 0,17 proc., rosnąc do 23 857,83 pkt, natomiast Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,03 proc., do 49 015,96 pkt. W trakcie dnia indeks S&P 500 po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 7 000 pkt, choć nie utrzymał tego poziomu do zamknięcia.
Decyzja Fed sugeruje, że bank centralny czuje się bardziej komfortowo z kondycją gospodarki – ocenił Tim Ghriskey z Ingalls & Snyder. Jak dodał, taki sygnał nie musi jednak satysfakcjonować Białego Domu, który niemal zawsze oczekuje bardziej ekspansywnej polityki.
Meta, Microsoft i Tesla otwierają sezon wyników
Uwaga inwestorów koncentruje się również na sezonie wyników największych spółek technologicznych. Po zamknięciu rynku swoje raporty publikują Meta, Microsoft i Tesla, rozpoczynając kluczową falę wyników tzw. „Wspaniałej Siódemki”, która w ostatnich kwartałach napędzała hossę i boom na inwestycje związane z AI. Wyniki po sesji ma też opublikować IBM.
Wysokie wyceny spółek technologicznych skłaniają część inwestorów do rotacji kapitału w kierunku niedowartościowanych segmentów rynku, a kluczowe znaczenie będą miały plany inwestycyjne gigantów technologicznych i pytania o to, czy wydatki na sztuczną inteligencję przełożą się na realne zwroty.
