Mieszczuch po kuracji

opublikowano: 26-03-2015, 00:00

Auto do floty: Kia Picanto, Suzuki Celerio

Nowa albo raczej odnowiona Kia Picanto właśnie wjeżdża do salonów.

Kia Picanto
Zobacz więcej

Kia Picanto ARC

Maluch z Korei będzie dostępny po kuracji w wersji 3- i 5-drzwiowej, w trzech wersjach wyposażenia (M, L, XL) oraz z dwoma silnikami benzynowymi (1.0 o mocy 69 KM oraz 1.2 o mocy 85 KM).

Dodatkowo silnik 1.0 dostępny będzie także z objętą 7-letnią gwarancją fabryczną instalacją LPG. Picanto przeszło delikatne zmiany. Nowe są: wygląd przedniego i tylnego zderzaka, atrapa chłodnicy. Do tego kilka nowych opcji, np. wzory felg. W środku – nowe są chromowane akcenty wokół zestawu wskaźników oraz nawiewów powietrza na desce rozdzielczej.

Bardziej modernistyczna w wyglądzie jest oprawa systemu audio w konsoli centralnej. Z oferty nowego Picanto proponujemy słabszą jednostkę benzynową i środkowy pakiet wyposażenia. Podstawowy pakiet to bowiem w dzisiejszych czasach bardziej Madejowe łoże niż narzędzie pracy. Auto pozbawione jest z nim wszystkiego, co choć trochę podnosi komfort i przyjemność jazdy. Ma silnik, poduszki powietrzne i obudowę. A my tak nie chcemy.

Stawiamy też na bardziej uniwersalne nadwozie. Cena Picanto zaczyna się od 33 200 zł. Ale to golas o trojgu drzwi. Za nieco lepiej wyposażoną wersję trzeba zapłacić o 5,2 tys. zł więcej. Dodatkowa para drzwi to konieczność wydania kolejnych 2 tys. zł. Razem to już 40,5 tys. zł.

Przez chwilę rozważaliśmy zaproponowanie fabrycznej instalacji LPG (bo obniża koszty użytkowania i ma 7-letnią gwarancję) za 5 tys., ale przypomnieliśmy sobie, że w Polsce liczy się przede wszystkim cena zakupu, a nie koszty posiadania. Dodatkowym argumentem przeciw podnoszeniu ceny Picanto za sprawą kolejnych dodatków jest… alternatywa. Suzuki Celerio.

Auto większe, podobnie wyposażone i też nowe (debiut pod koniec 2014 r.). Za mniej… i to sporo. Jak zawsze opieramy się na cenniku. Ale Suzuki prowadzi w tej chwili akcję promocyjną i Celerio można mieć za 36 900 zł. I nie jest to oferta wyprzedażowa. Wybór, jak co tydzień, to już wasze zmartwienie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu