Mieszkania wciąż tanieją

KZ
opublikowano: 08-08-2012, 00:00

Przez ostatni rok najmocniej potaniały mieszkania w Łodzi. Szansą na stabilizację rynku jest koniec programu Rodzina na Swoim.

Nie słabnie tempo, w jakim spadają ceny mieszkań — zauważają analitycy Open Finance (OF) i Home Brokera (HB), firm, które monitorują rynek nieruchomości. Obliczany przez obie firmy indeks cen transakcyjnych spadł w lipcu o 1,85 proc., a od początku roku o 7,3 proc.

Wskaźnik odzwierciedla zmiany cen w transakcjach, zawieranych przez klientów OF i HB, jest więc dość dobrym przybliżeniem koniunktury na rynku, bo uwzględnia ceny, po jakich mieszkania rzeczywiście zmieniają właścicieli, a nie po jakich są oferowane.

— Przez ostatnie 12 miesięcy tylko w grudniu i styczniu mieliśmy do czynienia ze wzrostem wartości wskaźnika wobec poprzedniego miesiąca. Były to jednak tylko kosmetyczne zwyżki — podsumowują analitycy OF i HB.

Przez rok liczba transakcji, które brano pod uwagę przy liczeniu indeksu, spadła o 13,4 proc. Najmocniej potaniały mieszkania w Łodzi (o 12,8 proc.), Białymstoku (11,8 proc.) i Warszawie (11,5 proc.). W górę poszły tylko ceny w Gdyni (skromnie, o niespełna 1 proc.), ale — jak podkreślają analitycy — rynek mieszkaniowy w tym mieście należy do najmniejszych, a w takim przypadku nierzadko wejście z ofertą na rynek tylko jednego dewelopera wprowadza spore zamieszanie.

Bernard Waszczyk, analityk Open Finance, tłumaczy spadki cen mieszkań rosnącą podażą i mniejszą akcją kredytową banków. — W naturalny sposób ogranicza to moc nabywczą osób zainteresowanych zakupem mieszkania, których w Polsce z pewnością nie brakuje. Siłą rzeczy wiele osób poszukuje ofert, na które — zdaniem banku — będzie je stać, a najszybciej dostosowują się do nich deweloperzy, którzy cały czas realizują na inwestycjach mieszkaniowych wysokie marże i mają z czego opuszczać — mówi Bernard Waszczyk.

Jego zdaniem, gorzej sytuacja przedstawia się z perspektywy sprzedających na rynku wtórnym. Im często trudniej pogodzić się z faktem, że musieliby sporo obniżyć cenę, żeby sprzedać mieszkanie. Specjalista szansy na stabilizację cen na rynku mieszkaniowym w drugim półroczu upatruje w wygasającym wraz z końcem roku programie dopłat do kredytów Rodzina na Swoim.

— Jeśli ktoś chce z niego skorzystać, to właśnie nadszedł na to ostatni moment — radzi analityk OF. Doradca obliczył też, o ile musiałyby spaść ceny mieszkań, by bardziej opłacało się poczekać pół roku, niż kupić własne M na kredyt z rządowymi dopłatami. Okazuje się, że przecena musiałaby wynieść prawie 12 proc. (przy kredycie w złotych na 30 lat na 300 tys. zł). [KZ]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy