Mieszkaniowy letarg wakacyjny

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 30-07-2013, 00:00

W czerwcu aż pięć banków podniosło marże kredytów hipotecznych. Ceny prawie we wszystkich miastach są takie jak przed miesiącem

Banki, próbując sobie zrekompensować najniższe w historii stopy procentowe, coraz częściej podnoszą marże kredytów hipotecznych. W czerwcu największą zmianę wprowadził Alior Bank, w którym marża wzrosła z 1,25 do 2,2 proc.

Zobacz więcej

KUPUJĄCY CZEKAJĄ NA OKAZJE: Na ożywienie na rynku mieszkaniowym z pewnością przyjdzie jeszcze poczekać do jesieni, ale niższe ceny i rosnąca zdolność kredytowa powinny zachęcić potencjalnych kupców do rozpoczęcia poszukiwań. [FOT. GK]

— Ale z kolei Bank Pocztowy przed miesiącem nie mieścił się nawet w pierwszej dziesiątce ofert z wkładem własnym, a obecnie zajmuje pierwsze miejsce, gdyż oferuje 1,2 proc. marży nawet dla kredytów bez wkładu własnego — mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisor.

Tak jak w maju

Zmiana nastąpiła także w wysokości zdolności kredytowej. W czerwcu po raz kolejny wzrosła dostępna kwota kredytu, ale tylko dla kredytobiorców ze stosunkowo wysokim dochodem (5 i 8 tys. zł netto). Zdolność kredytowa 4-osobowej rodziny z 3,5 tys. zł dochodu spadła o 10 tys. zł.

— To wynik zmiany polityki kredytowej w kilku bankach w taki sposób, by spadające oprocentowanie nie pozwalało uzyskać kredytu osobom o zbyt niskich dochodach — tłumaczy Jarosław Sadowski.

Ceny mieszkań w czerwcu nie uległy dużym zmianom i w większości miast utrzymują się na poziomie z maja. Przy obecnych cenach wszędzie poza Warszawą można znaleźć mieszkanie za 100 tys. zł. Najtaniej jest w Łodzi, gdzie 18-metrową kawalerkę na Polesiu wystawiono na sprzedaż za 55 tys. zł. Na Nowym Mieście w Poznaniu kawalerka o powierzchni 28 mkw. kosztuje 75 tys. zł, a w Katowicach Bogucicach 38 mkw. można kupić za 98 tys. zł. Najtańsze w kraju mieszkania są w Katowicach, gdzie przy średniej cenie 3,6 tys. zł. oferty do 3 tys. zł/mkw. stanowią aż 13,6 proc. podaży. Również w Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu niemal dwukrotnie wzrosła liczba ogłoszeń z taką ceną.

Okazje w Warszawie

W każdym polskim mieście bez problemu można znaleźć nieruchomość w cenie do 200 tys. zł. Nawet w stolicy w czerwcu wystawiono na sprzedaż mieszkanie o powierzchni 52 mkw. za 140 tys. zł, a kawalerkę na Białołęce (49 mkw.) za 190 tys. zł. W Warszawie 60 proc. mieszkań jest wystawionych na sprzedaż za mniej niż 8 tys. zł/mkw., a ponad 12 proc. można kupić za mniej niż 6 tys. zł/mkw. Przed rokiem było ich trzy razy mniej.

— Kolejny miesiąc bez radykalnych zmian potwierdza stabilizację cen na rynku wtórnym. Z drugiej strony lipcowa i wcześniejsze obniżki stóp procentowych oraz informacja z banków o rosnącej liczbie udzielanych kredytów hipotecznych są szansą na zwiększenie popytu. Wydaje się, że to bardzo dobry momentem na rozpoczęcie poszukiwań i zakup nieruchomości, zachęcają do tego stabilne ceny przy dużej podaży oraz możlwość trafienia na okazyjne oferty — ocenia Marta Kosińska, ekspert Szybko.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Mieszkaniowy letarg wakacyjny