Biorąc pod uwagę mocny spadek kursu akcji Mieszka od początku roku, można odnieść wrażenie, że inwestorzy stracili już do niego cierpliwość. Choć firma z roku na rok zwiększa sprzedaż i zyski, to jednak przychodzi jej to z wielkim mozołem, a zapowiadanych od dawna przejęć jak nie było, tak nie ma. Marek Moczulski, prezes Mieszka, obiecuje, że do końca roku zapadną decyzje w sprawie wyboru strategii dalszego rozwoju.
— Nadal robimy przymiarki do potencjalnych przejęć. Jednak decyzje o tym, czy ostatecznie wybierzemy strategię rozwoju przez akwizycje, czy też strategię przyspieszonego wzrostu organicznego, zapadną w grudniu. Wszystko będzie zależało od tego, jaki budżet na 2009 r. zaakceptuje rada nadzorcza spółki — mówi Marek Moczulski. Zapewnia, że firma ma obecnie wyniki lepsze od planowanych. Żadnych konkretów ani prognoz jednak nie podaje.
Przedstawiciele rynku ze zrozumieniem patrzą na zachowawczą postawę Mieszka.