Mikrusy radzą sobie bez wspomagania

  • Marta Bellon
25-06-2015, 00:00

Chcieliby, a boją się. Zbytnia biurokracja zniechęca mikroprzedsiębiorców do walki o finansowe wsparcie. Wielu w ogóle nie wie o takiej możliwości.

Mikroprzedsiębiorcy oczekują wsparcia ich działalności głównie przez instytucje rządowe lub samorządowe (72 proc.), banki oraz instytucje finansowe (47 proc.) oraz izby gospodarcze (36 proc.). Preferują przede wszystkim pomoc finansową (30 proc.), ale co dziesiąty chciałby móc skorzystać z porad podatkowych lub prawnych.

Niemal tyle samo twierdzi, że ich sytuację poprawiłoby po prostu ograniczenie biurokracji oraz zmniejszenie kosztów prowadzenia działalności. W kilku ostatnich latach o wsparcie instytucjonalne starało się tylko 18 proc. mikroprzedsiębiorstw, a skorzystało z niego jedynie 9 proc. Połowa mikrofirm nie odczuwa potrzeby ubiegania się o finansową pomoc, bo uważa, że ich firma jest w dobrej kondycji. Ale znaczący odsetek, bo aż 14 proc., twierdzi, że w ogóle nie wiedziało o takiej możliwości. 12 proc. do sięgnięcia po wsparcie zniechęca skomplikowana biurokracja. To wnioski z badania, jakie przeprowadziła Fundacja Kronenberga przy Citi Handlowym.

Najwięcej trudności sprawiają mikroprzedsiębiorcom zawiłe procedury, które trzeba przejść, ubiegając się o dotacje unijne. Tylko 11 proc. badanych poradziło sobie z unijną biurokracją. Większość ocenia obowiązujące procedury jako uciążliwe i zbyt zbiurokratyzowane, a prawie co piąty badany ma wątpliwości co do ich transparentności. Mimo to, 20 proc. badanych chce w ciągu najbliższych pięciu lat ubiegać się o finansowanie unijne. Ta liczba byłaby zapewne większa, gdyby nie brak wiedzy o takiej możliwości.

Połowa ankietowanych firm uważa, że informacje dotyczące funduszy unijnych są niewystarczające. Narzekają na to szczególnie ci przedsiębiorcy, którzy w przeszłości starali się o tego typu wsparcie, ale go nie otrzymali. Według Fundacji Kronenberga, może być to związane z przekonaniem, że wniosek nie zostałby odrzucony, gdyby przedsiębiorca otrzymał bardziej szczegółowe dane dotyczące wymogów formalnych.

Co ciekawe, nawet te firmy, które deklarują, że otrzymały jakąś formę wsparcia, różnie ją oceniają. Połowa badanych uważa, że była ona wystarczająca, ale 44 proc. ma odmienne zdanie. Co ciekawe, zdecydowanie lepiej pod względem przyjaznego podejścia do przedsiębiorcy oceniany jest Urząd Skarbowy niż ZUS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Mikrusy radzą sobie bez wspomagania