Miła niespodzianka Amiki

Bartłomiej Mayer
opublikowano: 19-11-2018, 22:00

Zaskakująco dobre wyniki kwartale spowodowały, że akcje producenta AGD wyraźnie zyskiwały na sesji 19 listopada.

Skonsolidowane przychody największego rodzimego producenta dużego AGD wzrosły w minionym kwartale o 9,6 proc. w stosunku do wyniku sprzed roku. Analitycy spodziewali się poprawy rezultatu, ale niespełna o 7 proc. Natomiast czysty zysk wielkopolskiej spółki skoczył prawie o 27 proc., podczas gdy rynkowy konsens zakładał wzrost o niecałe 12,5 proc.

— To bardzo dobre wyniki, znacznie lepsze od rynkowego konsensu. Były pozytywnym zaskoczeniem także dla mnie, mimo że patrzyłem na Amikę z większym optymizmem niż rynek — mówi Jakub Szkopek, analityk DM mBanku.

Nic więc dziwnego, że pozytywnie na publikację raportu zareagował także giełdowy kurs.

Zachód kontra wschód

Najważniejsze rynki zbytu dla Amiki to Polska oraz kraje Europy Zachodniej. Odpowiadają łącznie za ponad dwie trzecie całej sprzedaży gotowych produktów. I to one właśnie wykazały się w minionym okresie największa dynamiką wzrostu.

— Sprzedaż na rodzimym rynku w zeszłym kwartale zwiększyła się o 14 proc., a na obszarze, który nazywamy zachodem, prawie o 13 proc. — wylicza Wojciech Kocikowski, wiceprezes Amiki ds. finansowych.

Wzrost odnotowały też rynki południowy i północny — i tylko wschodni nieznacznie — o nieco ponad 1 proc. — się skurczył. Jeśli jednak porównywać okres od stycznia do września 2018 r., to w każdym z tych obszarów geograficznych sprzedaż wzrosła. Najbardziej na zachodzie — o 16,5 proc., a najmniej na wschodzie — o 1,7 proc. Na poprawę sprzedaży na kluczowych rynkach zwraca uwagę również Jakub Szkopek.

— Warto też zauważyć, że tym razem wyniki nie były efektem przeprowadzonej właśnie akwizycji — dodaje analityk.

Niewątpliwie uruchomiony we wrześniu 2017 r. magazyn wysokiego składowania zaczyna przynosić finansowe efekty. Wyniki mogą zaskakiwać także z tego powodu, że sytuacja na rynku wcale nie musiała być dla Amiki optymalna.

— Z powodu znacznego osłabienia tureckiej liry tamtejsi producenci AGD mogliby powalczyć o europejski rynek obniżając ceny. Przy takich różnicach kursowych ich marże i tak pozostałyby na wysokim poziomie. Tymczasem wcale tego nie zrobili, a nawet zdecydowali się na podniesienie cen — wyjaśnia analityk DM mBanku.

Wzrost bez impetu

Inaczej niż w pierwszym półroczu, tym razem Amica odnotowała też wyraźny wzrost wyniku netto, a także marży zysku EBITDA. Ta ostatnia wyniosła w zeszłym kwartale 7,2 proc. (wzrost o 1,2 pkt. proc.).

— Oceniamy, że wzrost cen komponentów stracił już impet. Dlatego optymistycznie patrzymy na marże produktów, choć niewiadomą pozostaje zachowanie rynku pracy w przyszłości. Co do rentowności sprzedaży towarów sytuacja nie jest jeszcze jednoznaczna, ale widzimy symptomy stabilizacji — mówi Wojciech Kocikowski.

Amica zdaniem Jakuba Szkopka wraca najwyraźniej na drogę zwiększania przychodów i w dwóch kolejnych kwartałach może pokazać znacznie lepsze rezultaty, niż rok wcześniej. Niemały wpływ na to będzie też miała niska baza.

— Coraz bardziej zbliżamy się do przekroczenia progu 3 mld zł rocznych przychodów — ocenia wiceprezes Amiki.

W opinii analityka z DM mBanku w tym roku spółka raczej nie osiągnie takich przychodów, ale w przyszłym będzie to już możliwe.

— Byłoby to możliwe pod warunkiem utrzymania się obecnych trendów rynkowych oraz kursów walutowych, które obecnie sprzyjają spółce — uważa Jakub Szkopek.

— Na koniec zeszłego roku wskaźnik długu netto do EBITDA wyniósł 1,33. Zadłużenie się zmniejsza i na koniec roku będzie w okolicy jednokrotnosci EBITDA. Capex w tym roku wyniesie około 90 mln zł, a w przyszłym około 70 mln zł — dodaje Wojciech Kocikowski.

Trudno, ale warto

Menedżer wymijająco odpowiedział na pytanie, czy trwają rozmowy w sprawie przejęcia hiszpańskiej marki Fagor.

— Rynek hiszpański, to obok włoskiego i Beneluksu jest jednym z tych, na którym chcielibyśmy być mocno obecni — stwierdził Wojciech Kocikowski.

Przejęcie marki Fagor to trudna transakcja, ale zdaniem Jakuba Szkopka z mBanku warto się o nią starać, bo stwarza Amice szansę skokowego wzrostu na rynku Półwyspu Iberyjskiego. Polska spółka mogłaby zwiększyć sprzedaż z obecnych kilku, do nawet ponad 30 tys. sztuk dużego AGD rocznie.

— Fagor byłby dla Amiki cenny także z tego względu, że liczba wartościowych marek do przejęcia na Starym Kontynencie kurczy się, zaś podmiotów, które weszłyby na europejski rynek lub zwiększyły swą obecność na nim jest sporo — uważa analityk. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Miła niespodzianka Amiki