Po silnej przecenie w 2008 r. gorzej już być nie może. Dlatego w 2009 roku spodziewam się odbicia. Szczególnie może to dotyczyć dobrych spółek dziś nisko wycenianych, niejednokrotnie poniżej swojej wartości księgowej.
Pierwszy kwartał pokaże czy firmy potrafią generować zyski gdy zaczyna
odzywać się spowolnienie gospodarcze. Z dużym prawdopodobieństwem mogę
powiedzieć, że będzie to kiedy dobrzy się umocnią, a słabi odpadną. Nastąpi coś
w rodzaju naturalnej selekcji. Problemy mogą mieć firmy budowlane oraz
motoryzacyjne. Odporne na zawirowania gospodarcze powinny być firmy sprzedające
wyroby pierwszej potrzeby. Moją recepta na sukces w trudnych czasach jest
trzymanie kosztów pod kontrolą.