Miliard strat w 10 lat

opublikowano: 07-01-2020, 22:00

Przez dekadę istnienia giełdowego rynku Catalyst notowani na nim emitenci nie wykupili długu o wartości przekraczającej 1 mld zł.

Na Catalyst trafia coraz mniej problematycznych spółek, wynika z opracowania portalu Obligacje.pl. Udział niespłaconych papierów we wszystkich wygasających w ubiegłym roku obligacjach wyniósł 2,5 proc., a wartość tzw. defalutów sięgnęła 173,6 mln zł. Rok wcześniej było to 141,9 mln zł (odsetekwyniósł 2,3 proc.), w 2017 r. 177,6 mln zł, a w sumie w dekadę — ponad 1 mld zł.

— Już od dawna wielu ryzykownych emitentów stroni od rozgłosu i giełdowych fleszy, a ostatnie zmiany regulacyjne wręcz odcięły wiele spółek od możliwości finansowania obligacjami. W pewnym sensie rynek się więc oczyszcza, a przynajmniej najbardziej jawna jego część, którą widzimy na GPW — komentuje Michał Sadrak z portalu Obligacje.pl.

Liczony przez Obligacje.pl Indeks Default Rate od drugiego kwartału 2018 r. pozostaje przede wszystkim pod wpływemutraty płynności Get- Backu.

— Najpewniej nie zmieni się aż do trzeciego kwartału 2021 r., gdy wygasać będą ostatnie giełdowe papiery windykatora. Warto natomiast podkreślić, że gdyby nie GetBack, wartość obligacyjnych defaultów wyniosłaby na Catalyst skromne 58,4 mln zł w 2019 r., czyli rekordowo niskie0,8 proc. wygasających długów, a jedynymi wartymi wymienienia spółkami byłyby Zakłady Mięsne Henryk Kania oraz Statima — dodaje Michał Sadrak.

Mimo że na giełdowym rynku korporacyjnego długu ryzyko kredytowe materializuje się coraz rzadziej, to wciąż ma ono szczególne znaczenie wśród najmniejszych emisji, kierowanych najczęściej do inwestorów indywidualnych, zwraca uwagę ekspert Obligacje.pl. Średnio co czwarta seria papierów korporacyjnych o wartości nieprzekraczającej 10 mln zł idzie na straty. Inwestorzy tracą w ten sposób około co piątego zainwestowanego złotego (17 proc. w 2019 r. i średnio 20,9 proc. w latach 2013-2019). W tym roku na Catalyst wygasa 7 mld zł korporacyjnego długu (5,4 mld zł, jeśli pominąć wykluczone z Indeksu Default Rate listy zastawne i obligacje w euro).

— Jak zwykle giełdowe notowania pozwalają wytypować paru kandydatów do defaultu. A i bez nich wiadomo, że kolejnych emisji nie spłaci GetBack czy PBG, które nie podołało realizacji układu. Tylko na tej podstawie można szacować, że udział defaultów w 2020 r. przekroczy rekordowe 7,5 proc. — szacuje Michał Sadrak.

Jak przypomina, już niedługo, najpóźniej od kwietnia, powinniśmy znać informacje o obsłudze (lub nie) świadczeń ze wszystkich istniejącychobligacji korporacyjnych, także tych nienotowanych na GPW. Emitenci zobowiązani są przekazać takie dane do Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, który je upubliczni.

7 mld zł Taką wartość ma dług korporacyjny notowany na Catalyst, który wygasa w 2020 r. Jeśli nie liczyć listów zastawnych i obligacji w euro, wartość wynosi 5,4 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu