KGHM zaoferował Elektrimowi około 1 mld zł za 46-proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin — podała PAP za agencję Bloomberg, która z kolei powołuje się na wypowiedź Michała Krupińskiego, wiceministra skarbu odpowiedzialnego za energetykę, a od niedawna także za spółkę miedziową.
Kwota nie jest nowa. W mediach pojawiały się już informacje, że firma z Lubina wycenia akcje PAK na 1-1,2 mld zł. Nowością jest potwierdzenie tej informacji przez wiceministra nadzorującego spółkę, choć MSP nie chce się odnosić do tej publikacji.
— Nie komentuję, odsyłam do KGHM — ucina Michał Krupiński.
Przedstawiciele spółki miedziowej też nie są zbyt rozmowni.
— Nie mamy nic więcej do powiedzenia w tej sprawie — mówi Radosław Poraj-Różecki, rzecznik KGHM.
O złożeniu przez firmę z Lubina wstępnej propozycji zakupu akcji PAK, skierowanej bezpośrednio na ręce Zygmunta Solorza-Żaka, głównego akcjonariusza Elektrimu i szefa jego rady nadzorczej, poinformował w ubiegłym tygodniu „Puls Biznesu”.
Elektrim nie ukrywa, że jego oczekiwania finansowe są znacznie wyższe. Nakłady poniesione w związku z inwestycją PAK, które spółka chciałaby odzyskać, wycofując się z elektrowni na życzenie skarbu państwa, sięgają blisko 2 mld zł. Pytanie, czy przy tak odległych wycenach strony mają szansę na wynegocjowanie kompromisu?
Inwestor, który wejdzie do PAK, nie będzie mógł poprzestać na zapłaceniu rachunku za akcje. Spółka jest w trakcie realizacji inwestycji Pątnów II (budowa bloku energetycznego o mocy 460 MW), na dokończenie której zaciągnęła kredyty i pożyczki o łącznej wartości około 400 mln EUR. Buduje też instalację odsiarczania spalin za około 300 mln zł. Jednak największe wydatki dopiero ją czekają. Zgodnie z umową prywatyzacyjną, inwestor ma zapewnić PAK modernizację starej elektrowni Pątnów I, co — według Katarzyny Muszkat, prezesa spółki, będzie kosztowało 2-2,5 mld zł.
— Umowa przewiduje odtworzenie mocy czterech 200-megawatowych bloków. Nasz
projekt zakłada, że po modernizacji zyskamy dodatkowe 100 MW. Rozmawiamy już z
bankami na temat finansowania. Mamy podstawy, by spodziewać się, że warunki będą
lepsze niż w przypadku Pątnowa II, bo PAK się uwiarygodnił, jednak z pewnością
konieczny będzie wkład własny na poziomie 25-30 proc. Rozważamy różne
instrumenty — m.in. podwyższenie kapitału — deklaruje Katarzyna
Muszkat



