Icahn oświadczył, że nie chce ponosić wobec inwestujących odpowiedzialności za „następny możliwy kryzys finansowy”. Dodał, że martwią go perspektywy gospodarcze oraz polityczne zawirowania na Bliskim Wschodzie.
Nie wszyscy wierzą w czystość intencji miliardera. Dzieje się tak z powodu
niedźwiedziego nastawienia Icahna do rynku. Ale nie tylko; jak stwierdził Jack
Ablin z Harris Private Bank w komentarzu dla AP, propozycja Icahna może być
sposobem ucieczki inwestora przed badaniem przez regulatora rynku.
