Gdy drużynie nie udało się wywalczyć awansu do Premier League, Anton Zingarewicz, rosyjski biznesmen, większościowy udziałowiec klubu, wystawił swoje 51 proc. na sprzedaż.
Potencjalni kupcy powinni jednak być ostrożni: Reading ma 38 mln GBP długu, co oznacza, że jakiekolwiek przejęcie będzie kosztowało więcej niż drobne noszone w kieszeni.
