Miliarder z USA pomoże Artnews

Władze spółki zapowiadają szeroką ekspansję. A inwestorzy, w oczekiwaniu na inwestycję krezusa z USA, huśtają kursem akcji.

Sankcje sankcjami, ale jak pokazuje historia notowanej na NewConnect spółki Artnews (d.Abbey House), biznes na linii Rosja-USA ma się dobrze. Jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, jesienią tego roku wydawca m.in. magazynu o sztuce Artnews, będzie w rękach amerykańskiego miliardera Petera M. Branta, kolekcjonera i przemysłowca. Dla Artnews mają nastać tłuste lata.

KWESTIA OPTYKI:
Zobacz więcej

KWESTIA OPTYKI:

Izabela Depczyk zapewnia, że plany nowych i starych inwestorów w Artnews nie ograniczają się do utrzymania status quo. Spółka w Europie chce zarabiać na amerykańskim spojrzeniu na sztukę. Grzegorz Kawecki

— Wielcy artyści są jak naładowane pistolety. Mogą wystrzelić w każdych rękach — mawia Brant. Teraz zamierza udowodnić tę tezę także w biznesie wydawniczym. Po przejęciu większościowego pakietu Artnews z rąk rosyjskich biznesmenów spółka ma szybko podbijać kolejne rynki zachodniej Europy.

— Obecnie przychody Artnews pochodzą głównie ze Stanów. Po konsolidacji wyników z aktywami Petera M. Branta sprzedaż Artnews będzie na tyle wysoka, że do połowy 2016 r. powinniśmy być już notowani na GPW — zapowiada Izabela Depczyk, prezes Artnews. Jeśli jesienne transakcje i emisje dojdą do skutku, oznaczać będą nie tylko napływ 9,2 mln zł na konta spółki (to w ramach objęcia akcji przez mniejszościowych akcjonariuszy ze Wschodu), ale również wycenę na poziomie ponad 140 mln zł. Według wyliczeń „PB”, wydawnictwa, które Peter M. Brant wniesie do Artnews w zamian za pakiet niemal 60 proc. akcji, przynosząrocznie około 30 mln zł. Więcej niż drugie tyle przychodów wypracować ma sam Artnews. Co na to drobni inwestorzy? Informacje ze spółki rozhuśtały jej notowania. Spore zwyżki wartości akcji przeplatają się z głębokimi spadkami i domniemaniami, że do jesieni plan inwestycji głośnego miliardera rozsypie się jak domek z kart. Izabela Depczyk zapewnia jednak, że cały plan transoceanicznego połączenia w imię zarabiania na sztuce ma głęboki sens.

— Opracowaliśmy efektywny, wydajny, rentowny sposób zdobywania rynku reklamowego jako wydawca internetowy jak i papierowy. Teraz zamierzamy go powielać w innych miejscach w Europie. Na początek będą Niemcy, to duży, bogaty rynek znawców sztuki — zapowiada menedżerka. W pierwszej połowie 2015 r. Artnews zanotował 14,3 mln zł przychodów (wzrost r/r o ponad 50 proc.). EBITDA skoczyła 6-krotnie, do 2,65 mln zł. Czy wobec planów notowania spółki na Deutsche Boerse Polska ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie? Ma o tyle, że to właśnie nad Wisłą znajduje się centrum produkcyjne, graficzne oraz księgowe. Po prostu — w Warszawie wychodzi to kilkakrotnie taniej niż w Nowym Jorku czy Berlinie. I taki podział zapewne zostanie zachowany, bo to w USA i Niemczech pistolety na rynku sztuki strzelają celniej, częściej i z większym zyskiem.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Miliarder z USA pomoże Artnews