Miliarderów na warszawskiej giełdzie jest mniej niż przed rokiem. Są też biedniejsi — to wnioski z tegorocznej edycji rankingu „Pulsu Biznesu”. Rok temu inwestorów, których portfele były warte ponad 1 mld zł, było 11.W tym tylko dziewięciu. W 2010 r. największy portfel był wart 4,9 mld zł, a w tym do zwycięstwa wystarczyło mieć „tylko” 4,64 mld zł. Łączny majątek tegorocznych giełdowych miliarderów wynosi ledwie 23 mld zł, podczas gdy przed rokiem pierwsza dziewiątka dysponowała kwotą o ponad 3,5 mld zł wyższą, a łączny majątek 11 miliarderów był wart 28,9 mld zł. Kryzys nie omija nawet rekinów. Doprowadził też do zmian na szczycie.
Wygrał, choć ma mniej
Niekwestionowanym zwycięzcą w tym roku jest Michał Sołowow, biznesmen rajdowiec, którego giełdowy portfel wyceniliśmy na 4,64 mld zł. Rok temu miał portfel grubszy o 100 mln zł, ale dało mu to tylko drugie miejsce. W tym roku w jego „stajni” najlepiej radził sobie Synthos, głównie dzięki koniunkturze w światowym przemyśle petrochemicznym. Powodów do zadowolenia dostarczało też coraz więcej zarabiające Echo Investment. Gorzej z Cersanitem i Barlinkiem, których zyski spadają, a zarządy spodziewają się dalszego spadku popytu na płytki i deski podłogowe.
Zagranica trzyma się mocno
Na drugim miejscu znalazł się Czech Zdenek Bakala (3,87 mld zł), główny akcjonariusz węglowego New World Resources. Pomogła mu koniunktura na światowym rynku węgla. To jeden z trzech zagranicznych biznesmenów na liście miliarderów. Piąte miejsce zajął Luis Amaral (2,03 mld zł), portugalski właściciel Eurocashu, który mijający rok spędził na przepychankach i kłótniach z Emperią. Tuż przed świętami wreszcie dobił targu i dzięki ugodzie Eurocash wejdzie w nowy rok jako drugi co do wielkości dystrybutor żywności. Na siódmym miejscu wśród miliarderów, z portfelem wartym 2 mld zł, jest Ukrainiec Andriej Wieriewskij, kontrolujący Kernela, producenta oleju spożywczego.
Zakładali, kupowali i sprzedawali
Leszek Czarnecki, lider zeszłorocznego zestawienia (wówczas z giełdowym majątkiem wartym 4,9 mld zł), teraz zajmuje dopiero trzecie miejsce z portfelem wartym „tylko” 3,07 mld zł. Miliarder miał emocjonujący rok. Uruchomił Idea Bank, wprowadził na giełdę Open Finance, Getin Holding przejął Link4Life i na jego bazie od zera zbudował ubezpieczyciela. Ostatnio biznesmen zdecydował się sprzedać część imperium — za ponad 900 mln zł oddał pakiet kontrolny w TU Europa. Transakcję zamknie w pierwszym półroczu 2012 r. Czwarty na liście miliarderów jest Zygmunt Solorz-Żak (2,54 mld zł), biznesowa gwiazda mijającego roku. Kupił Polkomtela, co okazało się największą transakcją w historii polskiej gospodarki. Sprzedał Polsat Cyfrowemu Polsatowi, inkasując gotówkę i pochwały analityków. Nie bez przyczyny finansiści mawiają dziś: „Jeśli Solorz mówi, że opłaca się skoczyć w przepaść, to warto mu zaufać”.
Domogała podzielił i awansował
Na szóstym miejscu jest ujmowany łącznie portfel rodzin Walterów, Wejchertów i Valsangiacomo, wart 2 mld zł, które wciąż kontrolują stację telewizyjną TVN, choć zamierzały ją sprzedać. Ostatecznie zdecydowały się na joint venture i sprzedaż mniejszościowego pakietu Canal+. Następny na liście jest Roman Karkosik, z 1,58 mld zł w giełdowym portfelu. Jego Boryszew powiększył się w tym roku o grupy AKT, Theyhsson i Wedo i nie zamierza na tym skończyć. Stawkę miliarderów zamyka Tomasz Domogała, z giełdowym majątkiem wartym 1,26 mld zł, który przed rokiem nie mieścił się w zestawieniu. W awansie pomogła mu koniunktura w górnictwie, a także podział Famuru na trzy osobno notowane spółki (Famur, Polska Grupa Odlewnicza i Zamet Industry), z których każda działa w innym segmencie.
22,99 mld zł Tyle wynosi łączna wartość dziewięciu tegorocznych miliarderów z GPW…
28,86 mld zł …a tyle wynosił majątek 11 miliarderów w ubiegłorocznej edycji rankingu „Pulsu Biznesu”.
Jak wycenialiśmy?
Giełdowe portfele wyceniliśmy według stanu na 23 grudnia 2011 r. Wzięliśmy pod uwagę pakiety należące bezpośrednio do inwestorów, a kontroli pośredniej nie braliśmy pod uwagę — uznaliśmy, że jej wycena jest uwzględniona w notowaniach spółki matki (np. uznaliśmy, że wycena TU Europa jest uwzględniona w notowaniach właściciela, czyli Getin Holding, kontrolowanego bezpośrednio przez Leszka Czarneckiego). Uwzględniliśmy akcje należące do dużych inwestorów indywidualnych lub do grup osób, jeśli nie sposób nikogo wyodrębnić (np. rodziny).