Miliardy Kulczyka idą pod ziemię

opublikowano: 13-11-2012, 00:00

Biznesmen wyłoży 250 mln USD na poszukiwania surowców w Afryce i Ameryce. Łącznie zainwestował w to już ponad jedną trzecią fortuny

Pieniądze nie znają granic. Za gotówkę z Polski, a także z Kataru, Brazylii i Stanów Zjednoczonych menedżerowie z londyńskiego City będą szukać najkorzystniejszych inwestycji w wydobycie rud metali i węgla w Afryce i Ameryce Południowej.

Potwierdza się, że Jan Kulczyk — poprzez Kulczyk Investments — zainwestuje 250 mln USD (ponad 800 mln USD) w nową spółkę, która ma koncentrować się na poszukiwaniu i wydobyciu surowców — oprócz ropy i gazu. Nazwa spółki nie jest jeszcze znana, ale wiadomo, że będzie dysponować minimum 700 mld USD na finansowanie działalności.

Górnicze stołki

Jan Kulczyk wraz z wpływaniem kolejnych miliardów na konto coraz częściej zmieniał stołki w zarządach spółek na wygodne fotele w radach nadzorczych, ale właśnie zrobił wyjątek. Biznesmen zdecydował, że zasiądzie w zarządzie nowo utworzonego funduszu wydobywczego i poszukiwawczego.

Towarzystwo będzie miał doborowe — w zarządzie znajdzie się też szejk Ahmad Mohamed Al-Sayed, dyrektor zarządzający Qatar Holding, który również wyłożył na projekt 250 mld USD, a także dwaj menedżerowie z wieloletnim doświadczeniem w górniczym dziale JP Morgan. Po 100 mln USD dorzucił amerykański fundusz Och-Ziff i BTG Pactual, bank inwestycyjny z Brazylii. Najbogatszy Polak w połowie poprzedniej dekady zaczął rozglądać się za okazjami do przejęć w globalnej branży wydobywczej.

Na początku skupił się na ropie i gazie — dziś zajmujące się tym spółki stanowią większość jego wydobywczego portfela (patrz ramka), przed najnowszą inwestycją wycenianego na ok. 2,6 mld zł. Dziś spółki, w których ma znaczące pakiety akcji, zajmują się poszukiwaniem surowców w 22 krajach na świecie, z czego w pięciu prowadzą już w mniejszym lub większym stopniu wydobycie (np. konsorcjumNeconde, wydobywające ropę u wybrzeży Nigerii).

Podziemna walka

Areną działania nowej spółki będzie przede wszystkim południowa półkula. Kulczyk Investments liczy na nieodkryte złoża surowców w Afryce, gdzie występują olbrzymie pokłady platyny, chromu, złota, diamentów czy fosforytów — celuje m.in. w Nigerię, DR Kongo, Tanzanię, Namibię i Zambię. Będzie tam musiał rywalizować przede wszystkim z przedsiębiorstwami z Chin, które także upatrzyły sobie Czarny Ląd jako przyszłe źródło surowców. W Ameryce Południowej poszukiwane mają być m.in. rudy żelaza czy miedzi.

W Chile znajdują się największe na świecie pokłady tego ostatniego surowca, z których skorzystać chce też KGHM — dzięki tegorocznemu przejęciu kanadyjskiej Quadry polski koncern stał się właścicielem m.in. złoża Sierra Gorda, zawierającego 1,3 mld ton rudy bogatej w miedź, złoto i molibden. Do momentu zamknięcia tego numeru „PB” nie udało się uzyskać komentarza Kulczyk Investments.

Partnerzy do brydża

Jan Kulczyk będzie szukał surowców w towarzystwie, w którym gotówka nie jest problemem. Qatar Holding

to firma inwestycyjna zależna od Qatar Investment Authority, od 2003 r. wydającego na całym świecie katarskie petrodolary na inwestycje w surowce, energetykę, nieruchomości, motoryzację (17 proc. udziałów w Volkswagenie), linie lotnicze, banki, sieci handlowe (jest właścicielem m.in. prestiżowego Harrodsa i głównym akcjonariuszem Tiffany’ego) czy kluby piłkarskie (do Katarczyków należy Paris Saint-Germain, szastający ostatnio pieniędzmi na transfery).

BTG Pactual to największy niezależny bank inwestycyjny w Ameryce Łacińskiej, wyspecjalizowany w inwestycjach w krajach rozwijających się. Jego ubiegłoroczny zysk sięgnął 1,9 mld reali brazylijskich (ok. 3 mld zł). Karty w banku rozdaje jego twórca, brazylijski milioner Andre Esteves, jedna z najbogatszych osób w kraju kawy. Czwartym do brydża w nowej spółce jest amerykański fundusz hedgingowy Och-Ziff, który zarządza ponad 30 mld USD aktywów.

Stery w rękach bankowców

Choć w zarządzie nowej spółki zasiądą Jan Kulczyk i katarski szejk, codziennymi pracami funduszu będą kierować fachowcy — byłe gwiazdy banku JP Morgan. Pierwsze skrzypce ma grać Lloyd Pengilly, który karierę zaczynał od analizowania południowoafrykańskiego rynku złota, a w JP Morgan zajmował się inwestycjami górniczymi w Afryce i Ameryce Południowej.

Pracował m.in. nad szczegółami możliwej fuzji handlującego surowcami Glencore i wydobywczego giganta Xstrata (głównego udziałowca m.in. Straty Ltd., w której Jan Kulczyk ma mniejszościowy pakiet), która — o ile dojdzie do skutku — stworzy największego na świecie producenta cynku i eksportera węgla dla elektrowni. Plotki, że menedżer może stanąć u steru poszukiwawczego funduszu, pojawiły się pod koniec września.

Oprócz niego bieżącymi pracami firmy ma kierować inny były as górniczej dywizji banku — Roger Kennedy, który zarządzał projektami wydobywczymi na terenie Azji i Pacyfiku. W JP Morgan obaj pracowali z Ianem Hannamem — dziś m.in. kierującym pracami szukającego złota Centaru, w którym Jan Kulczyk również ma udziały — menedżerem nazywanym „królem górniczych fuzji”, którego wiosną tego roku brytyjski regulator ukarał 450 tys. GBP grzywny za „manipulowanie rynkiem”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu