Bezrobocie w Polsce nie jest być może aż tak wysokie, jak wynika ze statystyk - pisze "Gazeta Prawna". Dziennik przytacza szacunki ministerstwa gospodarki i pracy, z których wynika, że z 3 milionów zarejestrowanych bezrobotnych zaledwie co trzeci rzeczywiście aktywnie poszukuje pracy.
Milion już pracuje w szarej strefie a ich liczba rośnie z roku na rok. Kolejny milion to osoby trwale bezrobotne, czyli takie, które, nawet jak dostaną propozycję pracy, nie są w stanie jej podjąć. Jak pisze "Gazeta Prawna", dane te potwierdzają powiatowe urzędy pracy, według których dwie trzecie zarejestrowanych bezrobotnych w ogóle lub w małym stopniu zainteresowanych jest pracą. Wiele osób zarejestrowanych jest tylko po to, by korzystać z przywilejów - ubezpieczenia zdrowotnego czy świadczeń z opieki społecznej. Dopóki państwo nie oganiczy apeytu na regulowanie rynku pracy i nie wprowadzi skutecznych mechanizmów fiskalnych, umożliwiających tworzenie miejsc pracy zgodnie z prawem, sytuacja ta się nie poprawi - ocenia "Gazeta Prawna".