W poniedziałek przed sesją Bank Millennium otworzy sezon wyników kwartalnych spółek, notowanych na GPW. Analitycy, ankietowani przez „PB”, oczekują, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku bank zarobił na czysto 107-118 mln zł (wobec 84 mln zł w I kw. 2007 r.). Jego wynik odsetkowy, według prognoz brokerów, zawiera się w przedziale 226-240 mln zł (wzrost o 33-42 proc.), a wynik na działalności bankowej sięgnie 434-467 mln zł (wzrost o 19-28 proc.).
Szacunki te nieznacznie tylko odbiegają od rezultatów, które bank osiągnął w czwartym kwartale 2007 r. Wtedy wynik odsetkowy wyniósł 222 mln zł, wynik na działalności bankowej 449 mln zł, a wynik netto 122 mln zł.
- Trzeba pamiętać, że dla Millennium baza do porównań rok do roku jest dość mało wymagająca. Skala działalności banku była wtedy dużo mniejsza. Teraz poziom depozytów czy kredytów jest 40 proc. wyższy, więc strumień przychodów, nawet utrzymując te same marże, jest kilkadziesiąt procent wyższy. Na dodatek w I kw. ub. r. bank zaskoczył in minus poziomem rezerw. Teraz będą one w stosunku do wielkości portfela dużo mniejsze – komentuje dla pb.pl Marek Juraś, analityk DM BZ WBK.
Specjalista zwraca uwagę, że problemem i wyzwaniem dla zarządu Millennium
będzie pokazanie „sensownej” dynamiki w kolejnych kwartałach.
- Od drugiego
kwartału poprawiać wyniki będzie dużo trudniej. 30 proc. wzrost jest oczywiście
nie do utrzymania, ale mam wątpliwości, czy uda się wyjść ponad 10 proc. tempo
wzrostu zysku netto. A to na pewno nie jest wielkość, której oczekiwaliby
akcjonariusze – dodaje Marek Juraś.
Dziś o godz. 13.00 akcje Millennium wyceniano na 8,17 zł (kurs bez zmian). Od początku roku kurs banku spadł o 30 proc. WIG-Banki obniżył się w tym okresie o 17,6 proc.