Iskrzy między Bankiem Millennium a pracownikami działu sprzedaży, którzy od kilku dni głośno skarżą się na pracodawcę na forach internetowych. Poszło o premie.
„Poprzychodziły maile, że na 100% nie dostaniemy premii ze względu na złą jakość sprzedaży. Ja się pytam co to ma znaczyć???!!!!” – pyta internauta o pseudonimie Pablo na forum Bankier.pl.
Wersja pracowników jest taka: bank pozbawił ich dodatkowego wynagrodzenia za wyniki sprzedaży w grudniu ubiegłego i styczniu bieżącego roku. Jednak nie tylko o pieniądze idzie. Pracownicy skarżą się, że pracodawca daje im oferty nie do odrzucenia: albo odejdą z pracy dobrowolnie, albo bank zwolni ich dyscyplinarnie.
„Kazali mi się zwolnić, gdybym tego nie zrobiła....straszyli mnie dyscyplinarką (…) Żeby tego było mało nie dostanę premii za grudzień i za styczeń pewnie też nie, zostałam kilka razy ukarana za to samo” – pisze na tym samym forum autor ukrywający się pod nickiem cc.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że bank niedawno przeprowadził audyt w sieci sprzedaży, który wykazał, że niektóre wyniki były podkręcane przez pracowników. Chodzi głównie o martwe karty kredytowe
Jak sytuację tłumaczą przedstawiciele banku? Więcej na ten temat we wtorkowym Pulsie Biznesu.