Millennium zmienia zasady skupu akcji

opublikowano: 24-06-2019, 22:00

Bankowy broker pokazał, że w procedurze drobny inwestor nie musi być traktowany jak inwestor drugiej kategorii

Od 6 do 11 czerwca można było zgłaszać chęć zbycia akcji ZPUE spółce Koronea, kontrolowanej przez Bogusława Wypychewicza, prezesa ZPUE. Mimo że był on zdecydowanie największym akcjonariuszem ZPUE, chciał jeszcze dokupić 4,36 proc. akcji. Ogłosił więc ofertę skupu akcji, w której pośredniczył Millennium DM. Cena przewyższała kurs giełdowy o 1,6 proc. W rezultacie prezes i główny akcjonariusz ZPUE kupił ledwie 1,73 proc. akcji.

Po raz pierwszy

Procedury, które zostały zastosowane w obsłudze oferty, były nietypowe. Nie trzeba było wędrować do Millennium DM ze świadectwem depozytowym, by sprzedać akcje. Wystarczyłow swoim biurze maklerskim złożyć dyspozycję blokady akcji i wystawienia nieodwołalnej instrukcji rozliczeniowej dla KDPW. Na tej podstawie biura maklerskie przekazywały Millennium DM anonimowe informacje o liczbie akcji, jakie chcą sprzedać ich klienci. Millenium DM tworzył rejestr zapisów i po ich zakończeniu informował innych brokerów, ile akcji zostanie kupione od ich klientów. Akurat w przypadku ZPUE kupiono wszystkie wystawione na sprzedaż, ale można sobie wyobrazić, że doszłoby do jakiejś redukcji.

Najważniejsze jest jednak to, że inwestorzy indywidualni mieli możliwość załatwienia wszystkiego przez internet lub telefon (w zależności od tego, jakie są procedury w domach maklerskich, w których mają rachunki).

— Według naszej wiedzy nowa formuła została zastosowana w praktyce po raz pierwszy — przyznaje Jacek Barszczewski,dyrektor departamentu komunikacji społecznej Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

— Poszerzyliśmy krąg inwestorów, dla których odpowiedź na ofertę skupu akcji ma sens. Wydaje się, że jest to zmiana korzystna dla rynku i być może warto byłoby ją rozpropagować, aby stała się standardem, zwłaszcza że nie wymaga to jakichkolwiek zmian systemowych, a jednocześnie ułatwia życie i korzystanie ze swoich praw wszystkim akcjonariuszom. W szczególności tym drobnym — zapewnia Mirosław Tkaczuk, dyrektor departamentu transakcji rynku kapitałowego Millennium DM.

Nowy tryb

Oferty skupu akcji dotyczą z reguły niewielkich pakietów. Są jednak prowadzone na ogólnych zasadach prawa cywilnego, a nie ustawy o ofercie publicznej regulującej kwestię wezwań.

Utarło się jednak, że od wezwań zapożyczyły wszystkie procedury. To sprawiało, że odpowiedź na ofertę skupu akcji wymagała złożenia dyspozycji blokady akcji i wystawienia nieodwołalnej instrukcji rozliczeniowej dla KDPW, ale też uzyskania świadectwa depozytowego w domu maklerskim prowadzącym rachunek inwestora. Ze świadectwem należało pójść do domu maklerskiego obsługującego tego, kto chciał akcje kupić (ewentualnie można było świadectwo wysłać pocztą).

— Nowy tryb oparty na lepszej współpracy między firmami inwestycyjnymi i bankami powierniczymi stwarza nowe możliwości wypracowania prostszego, efektywniejszego i szybszego sposobu procedowania ofert skupu akcji — dodaje Jacek Barszczewski.

— Biorąc pod uwagę ewentualną redukcję zapisów, dla kogoś, kto miał stosunkowo niewiele akcji, poświęcenie czasu niezbędnego do dopełnienia procedur powodowało dotychczas, że odpowiedź na ofertę skupu akcji nie miała sensu. Dlatego na takie oferty odpowiadały głównie podmioty dysponujące znaczącymi pakietami. Dla nich, nawet pod dużej redukcji zapisów, zysk w liczbach bezwzględnych był zauważalny — tłumaczy Mirosław Tkaczuk.

Warto podkreślić, że procedura przetestowana przez Millennium DM podczas oferty skupu akcji ZPUE wciąż nie dotyczy formalnych wezwań na akcje.

— Wezwania podlegają nadzorowi KNF i są regulowane rozporządzeniem ministra finansów, które wskazuje, że w odpowiedzi na wezwanie konieczne jest przedstawienie świadectwa depozytowego domowi maklerskiemu, który prowadzi rejestr zapisów — dodaje Mirosław Tkaczuk.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu