Bank, który realizuje program naprawczy już drugi kwartał z rzędu zanotował zysk netto. Jednak kredyty frankowe to wciąż ogromny problem, który stanowi obciążenie dla poprawiającej się rentowności podstawowej działalności. Millennium chce jak najszybciej zredukować portfel walutowych kredytów hipotecznych oraz związane z nim ryzyko. Stawia na indywidualnie negocjowane polubowne rozwiązania m.in. przewalutowania kredytów na złote, przedterminowe częściowe lub całkowite spłaty. Jednak początek roku nie był dla banku zbyt pomyślny pod względem zawartych ugód. Podpisał ich zaledwie 806 wobec 1 312 kwartał wcześniej i 2 281 w I kw. 2022 r.
- Chcemy mieć ponad 1 tys. ugód kwartalnie, a nie 2 tys., tak jak planowaliśmy wcześniej – mówi Joao Bras Jorge, prezes Banku Millennium.
Od początku 2020 r., kiedy bank był aktywniejszy w proponowaniu polubownego zakończenia spraw kredytów w CHF, podpisano z klientami prawie 18 600 ugód. W wyniku m.in. tych negocjacji i zasądzonych wyroków w I kw. 2023 r., liczba aktywnych kredytów hipotecznych zmniejszyła się o niemal 1 200 do 36 782, po spadku o niemal 9 600 w 2022 r.
Koszty ugód wyniosły 72 mln zł w I kw. wobec 108 mln zł kwartał wcześniej i 124 mln zł w I kw. 2022 r.
Rezerwy na ryzyko prawne kredytów w CHF wyniosły 5,63 mld zł na koniec marca 2023 r. wobec 3,57 mld zł rok wcześniej. Stanowiły one 55,8 proc. portfela tych kredytów brutto na koniec marca tego roku.
- W dalszym ciągu podnosimy kwoty rezerw na ryzyko prawne kredytów w CHF. W I kw. utworzyliśmy 882 mln zł rezerw. Pojawiły się pewne nadzwyczajne korekty, bo w dalszym ciągu mamy napływ spraw sądowych. W tej chwili jest ich łącznie 17 353 – mówi wiceprezes Fernando Bicho.
Liczba nowych spraw sądowych wyniosła 1706 w I kw. 2023 r. w porównaniu z 1291 kwartał wcześniej i 1568 w I kw. 2022 roku.
