Miłośnicy koni spotkają się na festiwalu w Warce

Monika Niewinowska
opublikowano: 2003-08-14 00:00

Po raz pierwszy w Polsce zorganizowana zostanie impreza, podczas której Mistrzostwa Młodych Koni połączone będą z aukcją. Festiwal Młodych Koni, taką nazwę nosi impreza, odbędzie się w Warce, w najbliższy weekend, 15-17 sierpnia. Organizacji festiwalu podjęły się Polish Prestige, Stowarzyszenie na Rzecz Promocji Sportów Konnych i Farma Sielanka. Uzyskał on również poparcie Polskiego Związku Jeździeckiego oraz Polskiego Związku Hodowców Koni, a patronatem honorowym objął goWojciech Olejniczak, minister rolnictwa.

Mistrzostwa Młodych Koni to bezpośrednia konfrontacja sportowa najlepszych koni z danego rocznika. Podczas zawodów jeździeckich wyłaniana jest sportowa elita koni, która w następnych latach uczestniczyć będzie w najważniejszych krajowych i zagranicznych zawodach. Niemniej ważna od samych zawodów jest otoczka towarzysząca imprezie. Jest to okazja do spotkań hodowców i jeźdźców — wymiany poglądów, zorientowania się w aktualnym stanie rynku, a kto wie, może i wzbogacenia własnej hodowli nowym nabytkiem. Na aukcji w Warce nie należy się jeszcze spodziewać cen zbliżonych do wartości polskich arabów, mimo to zaprezentowane konie będą należały grupy z najwyższej półki.

— Na zachodzie Europy ceny czołowych koni sportowych rywalizujących w skokach przez przeszkody sięgają wprawdzie setek tysięcy euro, w Polsce jednakże ich rynek nie był dotychczas odpowiednio zorganizowany. Nie było też systemu promocji i środków niezbędnych do zdobycia zagranicznych rynków zbytu —mówi Marek Grzybowski, prezes Polish Prestige.

Organizatorzy festiwalu wierzą jednak, że w ciągu kilku lat uda się stworzyć trwały rynek aukcyjny koni sportowych. Jest to zarówno w interesie hodowców, jak i właścicieli, gdyż jedynie aukcja daje możliwość zgromadzenia popytu i podaży w jednym czasie i miejscu, zapewnia optymalizację cen, zarówno z punktu widzenia właściciela, jak i nabywcy, jest czytelnym odzwierciedleniem rynkowego poziomu cen i co niemniej ważne, pozwala wygenerować środki na szerszą promocję polskiej hodowli. A na takich działaniach warto się skupić.

— To już bardzo silny „przemysł”, który może zapewnić potężną liczbę nowych miejsc pracy, a co więcej, stać się polską specjalnością w Zjednoczonej Europie — podsumowuje Kazimierz Waga, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Promocji Sportów Konnych.