Mimo 'złego otoczenia' Wall Street poszła w górę

opublikowano: 2004-10-15 22:08

Kolejny rekord ropy, za baryłkę tego surowca w dostawach na listopad trzeba było zapłacić 55 USD tylko na moment wywołał niepokój na amerykańskich giełdach. Graczy nie przestraszyły nawet słabe dane makro i dosyć ostry w swojej wymowie komentarz Alana Greenspana, szefa Fed do sytuacji na rynku ropy.

Rezerwa Federalna podała w piątek, że produkcja przemysłowa w USA wzrosła we wrześniu jedynie o 0,1 proc., po spadku w sierpniu, po korekcie, o 0,1 proc. Fed poinformował też, że indeks produkcji w stanie Nowy Jork spadł w październiku do 17,4 pkt. z 27,3 pkt. we wrześniu. Większy niż oczekiwano okazał się także spadek wskaźnika nastrojów konsumentów.

Ziarno strachu posiał też Alan Greenspan. Stwierdził on, że rekordowo wysokie ceny ropy będą negatywnie przekładać się na największą gospodarkę świata. Koszty importu paliw mogą obniżyć wartość Produktu Krajowego Brutto Stanów Zjednoczonych nawet o 1 proc. To niepokojące wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej zostało jednak zbagatelizowane przez rynki. Gracze woleli kupować „tanie akcje”.

Bardzo dobrze na tle całego rynku zaprezentowały się walory spółki technologicznej – Sun Microsystems. Ich wycena rosła chwilami powyżej 4 proc. Komputerowy gigant zaskoczył analityków i inwestorów znacznym spadkiem kwartalnej straty. Wyniosła ona zaledwie 174 mln wobec 286 mln USD rok wcześniej. Skłoniło to specjalistów w Bear Stearns do podwyższenia rekomendacji dla walorów spółki.

Z grona spółek tworzących średnią Dow Jones liderem wzrostów zostały papiery Caterpillara i American Express. Bardzo słabo wypadły za to ponownie akcje giganta farmaceutycznego Pfizera, za którym ciągnie się sprawa problemów z flagowym lekiem Vioxx. Czarną latarnią zostały jednak walory AIG, który jest jedną ze spółek ubezpieczeniowych objętych pozwem prokuratora generalnego Nowego Jorku Eliota Spitzera

Wiadomość o zaskakująco dużym wzroście sprzedaży detalicznej poprawiła notowania producentów dóbr codziennego użytku. Jednym z najmocniej drożejących blue chipów był Procter & Gamble. Zyskiwały także papiery McDonald’s, który w tym tygodniu przedstawił lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne.

Na zakończenie sesji indeks Dow Jones odnotował 0,39-proc. wzrost. Z kolei wskaźnik rynku technologicznego zyskał w porównaniu z czwartkową sesją 0,45 proc.