Minął rok z UTP

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2014-04-16 00:00

Bez spektakularnych wpadek minęło 12 miesięcy działania nowego systemu transakcyjnego warszawskiej giełdy.

15 kwietnia 2014 r. minął rok działania nowego systemu informatycznego warszawskiej giełdy — UTP (Universal Trading Platform). System stworzony w ramach giełdy nowojorskiej zastąpił działający od 17 listopada 2000 r. Warset. Wdrożenie UTP było najważniejszym od lat projektem na polskim rynku kapitałowym i rodziło wiele napięć na linii giełda-domy maklerskie. Pierwszy rok minął jednak bez większych problemów.

None
None

— Udało się utrzymać najwyższą sprawność systemu i skoncentrować tym samym wysiłki na biznesowym wykorzystaniu jego możliwości. W ubiegłym roku obroty akcjami w Warszawie wzrosły o 23 proc., w tym roku w marcu obroty były o 15 proc. większe niż w styczniu. Efekty będę jeszcze lepsze, kiedy usunięte zostaną bariery związane z wysokimi kosztami rozliczeń, które skutecznie ograniczają zainteresowanie najbardziej aktywnych klientów polskim rynkiem — mówi Adam Maciejewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

To jednak jeszcze nie koniec wdrożeń UTP. Planowane jest wdrożenie osobnego systemu dla instrumentów pochodnych

— UTP-Derivatives, czyli tzw. UTP-D. W sumie opłat, jakie ponoszą inwestujący na naszym rynku, koszty rozliczeń mają około 33-procentowy udział. Reszta to opłaty transakcyjne, naliczane przez GPW — o ich obniżenie wciąż apelują członkowie giełdy.

— Opłaty rozliczeniowe nie są wysokie w porównaniu z innymi europejskimi izbami rozliczeniowymi, natomiast wpływ opłat rozrachunkowych na koszty inwestorów będzie zdecydowanie ograniczony po wprowadzeniu nettingu, co wdrożymy w czerwcu tego roku. Termin ten jest uzgodniony z rynkiem w kontekście sekwencyjności uruchamiania innych projektów, w tym UTP — mówi Iwona Sroka, prezes KDPW.