Minimalizm stał się popularny

opublikowano: 18-11-2014, 00:00

Centra handlowe: Deweloperzy zmieniają preferencje co do lokalizacji i typu obiektów

22-333-99-36W pierwszej połowie 2014 r. rynek nieruchomości handlowych w Polsce powiększył się o 245,9 tys. mkw. Do użytku oddano w tym czasie 10 centrów handlowych, a dwa rozbudowano. Skutek był taki, że w końcu czerwca 2014 r. w naszym kraju działało już 426 centrów tradycyjnych, wyprzedażowych i parków handlowych o łącznej powierzchni najmu ponad 10 mln mkw. — wynika z raportu Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH). Co ciekawe, w ostatnich miesiącach deweloperzy zmienili strategie, koncentrując się na małych i średnich miastach, a także na budowie centrów nowego typu.

W stronę minimalizmu

Raport PRCH pokazuje, że w pierwszej połowie 2014 r. tradycyjne centra handlowe, tzw. galerie, powstawały wyłącznie w miastach liczących poniżej 400 tys. mieszkańców, podczas gdy w ubiegłym roku szczególną aktywność deweloperską odnotowano w ośmiu największych aglomeracjach.

Eksperci zwracają też uwagę na rozwój nowych formatów handlowych, które są dostosowywane do potrzeb mieszkańców i powstają coraz częściej w małych miastach. Chodzi przede wszystkim o parki handlowe, których udział w rynku rośnie. Coraz mniej buduje się natomiast tradycyjnych centrów, które, choć nadal stanowią 90 proc. rynku, są coraz rzadziej wznoszone przez deweloperów. Warto zauważyć, że część zmian na rynku handlowym to wynik rosnących oczekiwań najemców i ich klientów.

— Popularne stają się obiekty handlowe zintegrowane z centrami komunikacyjnymi, jak dworce autobusowe i stacje PKP. Także małe centra wygodnych zakupów, nazywane z angielska convenience centre, a budowane zarówno w dzielnicach mieszkaniowych dużych aglomeracji, jak i w mniejszych miastach zyskują na popularności — zauważa Kamila Wykrota, dyrektor ds. doradztwa i badań w firmie DTZ.

Otwarcia nowych centrów handlowych różnych formatów mają wpływ na średni wskaźnik nasycenia powierzchnią, który w całym kraju zwiększył się do 261 mkw. na 1 tys. mieszkańców, zbliżając się do średniej europejskiej. Największy wzrost (średnio o 40 mkw.). odnotowano w stolicachregionów, między 200 a 400 tys. mieszkańców. Nowe centra i parki handlowe wpłyną na dalszy wzrost wskaźnika nasycenia zwłaszcza w tej kategorii miast.

— Pierwsza połowa 2014 r. przyniosła wzrost statystyk głównie w małych miastach o liczbie ludności poniżej 100 tys. — otwarcia obiektów handlowych w Kutnie, Lublińcu, Oleśnicy, Ostrołęce i Turku były pierwszymi w tych miastach — tłumaczy Agnieszka Tarajko-Bąk, starszy analityk z firmy JLL.

Mimo większej podaży nowoczesnych obiektów handlowych w Polsce średni odsetek pustostanów w 15 największych miastach obniżył się do 3 proc. Dla porównania, jak wskazują inne źródła, w 30 badanych miastach europejskich wskaźnik ten osiągał wartość ponad 7 proc. — Zarówno aktualne dane, jak i trendy są oceniane pozytywnie. Zwłaszcza w porównaniu ze wskaźnikami dla centrów handlowych w USA, gdzie współczynnik powierzchni niewynajętych utrzymuje się na poziomie powyżej 11 proc. — twierdzi Agata Czarnecka, dyrektor w CBRE.

Motor rozwoju

Centra i sieci handlowe odgrywają istotną rolę w polskiej gospodarce, a także w świadomości i zwyczajach zakupowych konsumentów. Według danych PRCH i International Council of Shopping Centers (ICSC), sektor nieruchomości handlowych przynosi zyski na poziomie 17 proc. całej sprzedaż detalicznej w kraju i oferuje zatrudnienie dla ponad 370 tys. osób w obiektach handlowych i u ich najemców.

— Tempo i kierunek rozwoju polskiego rynku centrów handlowych wskazuje na jego rosnącą dojrzałość i konkurencyjność, zaś zainteresowanie najemców — na dalszy potencjał rozwoju, szczególnie w niezagospodarowanych dotychczas regionach. Warto również wspomnieć, że nieruchomości komercyjne w naszym kraju przyciągają w znacznym stopniu zagraniczny kapitał inwestycyjny płynący do krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

W pierwszej połowie 2014 r. wartość transakcji inwestycyjnych na samym rynku centrów handlowych wyniosła 350 mln EUR, a druga połowa roku zapowiada się podobnie lub nawet lepiej — zauważa Radosław Knap, dyrektor ds. badań i nowych projektów w PRCH.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane