Waldemar Pawlak zleca badania i opracowanie koncepcji promocji polskiej gospodarki. Zapłaci Unia.
Do 28 grudnia Ministerstwo Gospodarki (MG) czeka na oferty od firm, które chciałyby przeprowadzić badania wizerunkowe Polski w krajach głównych partnerów handlowych, a potem przygotować koncepcję wizualizacji programu promocji polskiej gospodarki.
— Chodzi nam o kraje, do których trafiają polskie produkty markowe, oraz rynki, na których mogą się pojawiać polskie inwestycje. Będzie ich co najmniej dziewięć, m.in. Niemcy, Włochy, Rosja, USA i Chiny — mówi Ewa Swędrowska-Dziankowska z Departamentu Instrumentów Wsparcia w MG.
Pieniądze ministerstwo ma z poddziałania 6.5.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Badanie wizerunku to tylko część z planów resortu gospodarki.
Branże specjalne
— W grudniu ogłosimy przetargi na promocję 15 branż, które uznaliśmy za polskie specjalności eksportowe. Są to branże: meblarska, jubilersko-bursztynnicza, usług IT i ITC, jachtowa, biotechnologiczna i farmaceutyczna, sprzętu medycznego i aparatury pomiarowej, stolarki okiennej i drzwiowej, budownictwa, ochrony zabytków, kosmetyki, maszyny i urządzenia górnicze, turystyki medycznej, obronności oraz polskich specjalności żywnościowych — wymienia Ewa Swędrowska-Dziankowska.
Koncepcja wizualizacji będzie wykorzystywana w programach promocji branż oraz w medialnym programie promocji polskiej gospodarki. Ministerstwo ogłosi przetarg, którego zwycięzca wykorzysta przeprowadzone badania wizerunkowe oraz sugestie zgłoszone przez branże i przygotuje ten program.
— Wybór wykonawcy medialnego programu promocji nastąpi w drugim półroczu 2011 r. — przewiduje przedstawicielka MG.
Dobry ruch, ale...
Po raz pierwszy resort gospodarki bada na taką skalę, jak nas widzą za granicą. Tego typu badania w Chinach i Hiszpanii były prowadzone w związku z przygotowaniami do polskiej prezentacji na EXPO w tych krajach.
— To dobrze, że resort podjęło tę inicjatywę, jednak do zrobienia jest znacznie więcej. Koalicja Pro-Polska postuluje, by stworzyć efektywny system promocji gospodarczej: handlu, Polski jako brandu oraz Polski jako miejsca do lokowania inwestycji. Do tego jest potrzebna rządowa agencja, która skupi pieniądze przeznaczone na promocję gospodarczą, dziś rozrzucone w wielu instytucjach — mówi Roman Rewald, prezes Amerykańskiej Izby Handlowej i szef Koalicji Pro-Polska założonej m.in. przez izbę, Pracodawcy RP, KIG, PKPP Lewiatan, BCC czy PIT.