Minister skarbu odszedł. Ale ma już następcę

Marcin Goralewski
opublikowano: 2003-04-03 00:00

W tym roku dochody z prywatyzacji sięgnęły zaledwie 3 proc. planu, a największe tegoroczne transakcje są w powijakach. Czy nominacja na fotel szefa MSP Piotra Czyżewskiego może to zmienić? Wkrótce zobaczymy.

Stało się. Wczoraj prezydent Kwaśniewski wręczył nominacje dwóm nowym ministrom: zdrowia — Leszkowi Sikorskiemu i skarbu — Piotrowi Czyżewskiemu. Ten pierwszy zastąpił na stanowisku Marka Balickiego po tym, jak prezydent oprotestował kandydaturę Ewy Kralkowskiej. Drugi zastąpił na stanowisku Sławomira Cytryckiego.

— W rządzie zostają ci, którzy mogą, chcą i potrafią — mówił premier Leszek Miller.

Rynek po cichu ma nadzieję, że nominacja Piotra Czyżewskiego może przyspieszyć prywatyzację. Zna on bowiem resort skarbu od podszewki, a gotową strategię swojego pierwszego przełożonego — Wiesława Kaczmarka — pewnie na pamięć.

— Teraz procesy prywatyzacyjne wymagają czasu i przygotowania strategii. Kolejny minister potrzebuje czasu, żeby się z tym wszystkim zapoznać. Na pewno wiceminister będzie bardziej zorientowany. Minister Cytrycki nie był, gdy obejmował to stanowisko — mówi Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Zrealizowanie przychodów prywatyzacyjnych zależy w tym roku od kilku prywatyzacji — Rafinerii Gdańskiej, grupy zakładów energetycznych G-8, PKO BP czy TP SA. Ministerstwo Finansów zapowiedziało (również wczoraj), że tegoroczne przychody z prywatyzacji mogą wynieść 4-4,5 mld zł wobec 9,1 mld zł założonych w budżecie. Po pierwszym kwartale tego roku przychody z prywatyzacji wyniosły 223,5 mln zł (3 proc. planu).

Sławomir Cytrycki przetrwał na stanowisku ministra skarbu tylko trzy miesiące. Od kilku dni media spekulowały, że konflikt na linii minister skarbu — prezes częściowo sprywatyzowanego PZU może zakończyć się tylko odwołaniem: jednego lub obu naraz. Nieoficjalne informacje wskazywały, że minister Cytrycki sprzeciwił się stosowanym przez prezesa Zdzisława Montkiewicza praktykom zarządzania firmą (więcej o sprawie na stronie 7).

Wydaje się, że to właśnie ze sprawą PZU będzie najbardziej kojarzony były już minister skarbu. Trudno znaleźć bowiem inne sukcesy czy porażki. Kiedy w styczniu Sławomir Cytrycki zastępował Wiesława Kaczmarka, specjaliści byli optymistami. Nowego szefa MSP oceniano jako kompetentnego fachowca, który dobrze przysłuży się prywatyzacji. Minister nie dał szans na zweryfikowanie tych opinii. Przez trzy miesiące nie przedstawił programu prywatyzacji, a z materiałów opracowanych przez Wiesława Kaczmarka najwyraźniej nie chciał skorzystać.

— To kolejna zmiana ministra skarbu w ciągu kilku miesięcy. Niestabilność na tym stanowisku jest niedobra dla programu rządu, a zwłaszcza prywatyzacji — zwrócił wczoraj uwagę Witold Orłowski, doradca ekonomiczny prezydenta.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót