Jak dowiedziała się we wtorek PAP ze źródeł zbliżonych do Ministerstwa Środowiska, minister około godz. 16 ma się spotkać w dolinie Rospudy z leśnikami i na miejscu zapoznać się ze szczegółami zalesiania. Minister chce w ten sposób przygotować się do rozprawy w Trybunale Sprawiedliwości UE, która ma odbyć się 27 kwietnia. Chodzi o planowane zalesianie 160 hektarów na Pojezierzu Sejneńskim, w północno-wschodniej części Puszczy Augustowskiej, na terenie doliny Rospudy.
Komisja Europejska skierowała do Luksemburga wniosek o natychmiastowy nakaz wstrzymania zalesiania wraz ze skargą przeciwko Polsce o łamanie unijnego prawa dotyczącego ochrony środowiska w związku z budową obwodnic Augustowa i Wasilkowa.
Zgodnie z wielokrotnymi deklaracjami komisarza ds. ochrony środowiska Stavrosa Dimasa - dolina rzeki Rospudy jest terenem unikatowym i żadne kompensaty (np. nasadzenia drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby budowa obwodnicy. Dlatego - zdaniem Dimasa - najlepszym rozwiązaniem jest wyznaczenie alternatywnej trasy.
KE od grudnia kwestionuje budowę obu obwodnic - Augustowa i Wasilkowa; decyzja o pozwaniu Polski do Luksemburga zapadła 21 marca. Polski rząd dotychczas zaprzeczał, jakoby naruszał unijne dyrektywy dotyczące ochrony środowiska. Tłumaczył, że proponując działania kompensacyjne wypełnił wszelkie wymagania związane z unijnym programem ochrony obszarów Natura 2000. Argumentem przemawiającym za budową obwodnicy jest dla Polski bezpieczeństwo drogowe.
Projekt obwodnicy Augustowa o długości 17,1 km przewiduje budowę drogi szybkiego ruchu przecinającej unikatowy system mokradeł Rospudy.
Dolina Rospudy wchodzi w skład obszaru specjalnej ochrony wytyczonego na mocy unijnej dyrektywy tzw. ptasiej, a ze względu na występowanie na jej terenie rzadkich siedlisk powinna być również chroniona na mocy dyrektywy w sprawie ochrony siedlisk przyrodniczych oraz dzikiej fauny i flory (tzw. siedliskowej), mimo że - jak twierdzi KE - Polska jeszcze nie wyznaczyła tam specjalnego obszaru ochrony siedlisk.
W przypadku 5-kilometrowej obwodnicy Wasilkowa, której budowa rozpoczęła się 15 lutego, KE zarzuca Polsce złą ocenę wpływu inwestycji na środowisko; trasa częściowo przebiegałaby przez obszar specjalnej ochrony ptaków, a unikatowe siedliska także zasługują na objęcie ich ochroną. (PAP)