Minister szuka pieniędzy na Ostrołękę

Jednym z pomysłów na sfinansowanie budowy bloku w elektrowni jest zaangażowanie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jej prezes może stracić stanowisko

Budowa bloku w Ostrołęce, który ma być ostatnim dużym źródłem węglowym w Polsce, ruszyła oficjalnie 28 grudnia 2018 r., bo wtedy wydano tzw. NTP (notice to proceed). Do dziś projekt nie ma jednak zagwarantowanego finansowania, mowa była dotychczas o przymiarkach.

Krzysztof Tchórzewski,
minister energii, promował inwestycję w blok węglowy w Ostrołęce. Teraz lobbuje
w sprawie jej finansowania. Na rozmowy namówił już PGE, ale pieniędzy potrzeba
więcej.
Zobacz więcej

OSOBISTE ZAANGAŻOWANIE:

Krzysztof Tchórzewski, minister energii, promował inwestycję w blok węglowy w Ostrołęce. Teraz lobbuje w sprawie jej finansowania. Na rozmowy namówił już PGE, ale pieniędzy potrzeba więcej. Fot. Marek Wiśniewski

W miniony poniedziałek potencjalna układanka finansowa nabrała nowego kształtu. Do rozmów o udziale w finansowaniu Ostrołęki zasiadła PGE, największa firma energetyczna w kraju, kontrolowana przez państwo. Nieoficjalnie mówi się zaś o zaangażowaniu pieniędzy Jastrzębskiej Spółki Węglowej ( JSW).

PGE „tylko rozmawia”

Z 6 mld zł, które są potrzebne do wybudowania bloku w Ostrołęce, na stole leżały dotychczas 2 mld zł. Obiecały je Energa i Enea, czyli dwaj państwowi udziałowcy projektu. 1 mld zł zapowiedział wstępnie FIZAN Energia, czyli fundusz zarządzany przez TFI Energia, którego jedynym akcjonariuszem jest państwowa PGE. Grupa wielokrotnie zapewniała, że nie chodzi o jej własne pieniądze, tylko zewnętrzne. Tajemnicą pozostawało — czyje.

Teraz trwają gorączkowe prace nad nową umową inwestycyjną dla Ostrołęki, która ma zostać zawarta do 28 stycznia. Uczestników układanki może być kilkoro.

Jeden z naszych rozmówców zwraca uwagę, że według komunikatów Enea wykłada maksimum 1 mld zł, a gdy mowa o Enerdze, pojawia się sformułowanie „nie mniej niż 1 mld zł”. Jego zdaniem, przy pewnym wysiłku Energa mogłaby wyłożyć nawet 3 mld zł.

Poza Energą i Eneą nową umowę podpisać może PGE. Na razie jednak ze strony giganta słychać, że to „tylko rozmowy”, o których wyniku nie warto spekulować. Strategia PGE nie przewiduje wprawdzie wprost inwestycji w nowe bloki węglowe, ale spółka ma wpisane w statut zadanie dbania o bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Projekt w Ostrołęce można tak zaklasyfikować. Poza tym w finansowaniu mają wziąć udział banki, prawdopodobnie państwowe.

JSW ma gotówkę

Według naszych rozmówców, współfinansującym projekt w Ostrołęce mogłaby być Jastrzębska Spółka Węglowa. Państwowa firma specjalizuje się wprawdzie w wydobyciu węgla koksującego, ale w specjalnym funduszu zamkniętym (JSW Stabilizacyjny FIZ), zdeponowanym w PGE, ulokowała aż 1,8 mld zł.

— Ta gotówka leży i się szczerzy — komentuje osoba zbliżona do sprawy.

Dla JSW jest to skarbonka na złe czasy, a gotówka inwestowana jest głównie w państwowe obligacje. Zakusy Ministerstwa Energii i PGE na te pieniądze trwają nie od dziś, ale regulamin jasno precyzuje politykę inwestycyjną funduszu. Można ją wprawdzie zmienić lub wręcz wypłacić pieniądze, ale musiałaby to być decyzja władz i akcjonariuszy JSW. Tymczasem nasi rozmówcy twierdzą, że Daniel Ozon, prezes spółki, nie ma takich planów.

Dlatego, jak donosiła niedawno „Rzeczpospolita”, na 10 stycznia zwołana została rada nadzorcza JSW, a w programie ma przeprowadzenie zmian w zarządzie. Wszystko wskazuje na to, że Daniel Ozon zostanie odwołany. Nalega na to Krzysztof Tchórzewski, minister energii, nadzorujący JSW.

Związki bronią prezesa

Próbę obrony prezesa i spółki podejmują jednak związki zawodowe JSW. We wtorekwysłały list do premiera Mateusza Morawieckiego, prosząc o interwencję w związku z planami ministra energii.

„Notoryczne próby odwołania Daniela Ozona destabilizują firmę, wprowadzają chaos wśród załogi i wpływają na spadki akcji na giełdzie” — czytamy w piśmie.

Na dziś, czyli środę, związki zaplanowały konferencję prasową.

— Będziemy się starali protestować. W grę wchodzą różne formy protestu — mówi Paweł Kołodziej, przewodniczący Federacji Związku Zawodowego Górników JSW.

Zarządca w FIZAN-ie?

Nasi rozmówcy przypominają, że jeszcze niedawno był też pomysł, by do finansowania Ostrołęki zaprzęgnięty został Zarządca Rozliczeń (ZR). To spółka należąca do PSE, operatora krajowego systemu elektroenergetycznego. Do ZR trafiają pieniądze z tzw. opłaty przejściowej. Według naszych rozmówców, pomysł zakładał, by to zarządca wniósł pieniądze do FIZAN Energia. Plany pokrzyżowała jednak niedawna ustawa zamrażająca ceny energii i redukująca opłatę przejściową o 95 proc. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy