Minister walczy z korupcją w biznesie

opublikowano: 23-10-2017, 22:00

Za brak procedur antykorupcyjnych firmom ma grozić kara nawet do 10 mln zł. Rząd tworzy nową ustawę o zwalczaniu łapówkarstwa.

Mariusz Kamiński, minister koordynator służb specjalnych, przedstawił wczoraj założenia projektu ustawy o jawności życia publicznego. — Wprowadzamy nieznane w polskim ustawodawstwie instytucje antykorupcyjne — powiedział Mariusz Kamiński.

Ustawa ma skuteczniej zwalczać korupcję nie tylko wśród osób pełniących funkcje publiczne,ale także w przedsiębiorstwach. Szczególną ochronę zyskają tzw. sygnaliści, czyli informujący odpowiednie organy (prokuraturę, CBA) o przypadkach łapówkarstwa w urzędach i firmach. Mają uzyskiwać od państwa zwrot kosztów obsługi prawnej poniesionych w związku ze zgłoszeniem, a firma nie będzie mogła bez zgody prokuratora wypowiedzieć im umowy o pracę czy zmienić warunków zatrudnienia.

W razie rozwiązania umowy sygnaliści mają otrzymywać od byłego pracodawcy 2-letnią odprawę. Nowa ustawa wymusi na przedsiębiorcach wdrożenie tzw. kodeksów antykorupcyjnych.Średnie i duże firmy będą miały obowiązek wdrażania i stosowania wewnętrznych procedur w tym zakresie. Ich zadaniem ma być przede wszystkim niedopuszczanie do tworzenia tzw. funduszy korupcyjnych, czyli puli pieniędzy na finansowanie korzystnych dla firmy „zachowań biznesowych”.

Ponadto w umowach z kontrahentami firmy będą musiały zawierać klauzule, że żadna część zapłaty za towary czy usługi nie pójdzie na udzielanie „korzyści majątkowych i osobistych”. W firmach mają pojawić się też kodeksy etyczne. Jeżeli osobie działającej w imieniu lub na rzecz firmy prokuratura postawi zarzuty korupcyjne, CBA będzie mogło przeprowadzić w niej kontrolę procedur antykorupcyjnych.

Gdy stwierdzi ich brak lub pozorność, skieruje do prezesa UOKiK wniosek o nałożenie na przedsiębiorcę kary wynoszącej od 10 tys. zł do 10 mln zł (ma być możliwość odwołania się do sądu). Ponadto ukarany finansowo przedsiębiorca przez 5 lat nie będzie mógł ubiegać się o zamówienia publiczne, chyba że zapłaci karę dobrowolnie.

— Korupcja nie może się opłacać przedsiębiorstwu, a obecnie nie ponosi ono jej konsekwencji — podkreślił Maciej Wąsik, sekretarz stanu w kancelarii premiera, zastępca Mariusza Kamińskiego. Projekt poszerza zakaz zasiadania we władzach spółek prawa handlowego przez osoby pełniące funkcje publiczne. Obejmie wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów, członków zarządów powiatów, marszałków i członków zarządów województw oraz prezesów i członków zarządów spółek z udziałem skarbu państwa powyżej 10 proc. Z jednego roku do trzech lat ma być wydłużony okres, w którym osoba pełniąca funkcję publiczną nie może zostać zatrudniona w firmie, na rzecz której wcześniej wydawała decyzje.

Przedsiębiorcy, który zatrudni taką osobę wbrew zakazowi, ma grozić kara (nakładana przez szefa CBA) od 10 tys. zł do 500 tys. zł. Powstać mają też rejestr umów cywilnoprawnych instytucji publicznych oraz nowe wzory oświadczeń majątkowych. Obowiązek składania takich oświadczeń spadnie na członków władz spółek z udziałem skarbu państwa powyżej 10 proc., osoby biorące udział w udzielaniu zamówień publicznych, sprawujące funkcje kierownicze w samorządach i powszechnych towarzystwach emerytalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Minister walczy z korupcją w biznesie