Ministerialny spór z miliardami w tle

opublikowano: 14-05-2013, 00:00

Bruksela wymaga, rolnicy inwestują. Ile? Nawet 6,4 mld zł w biogazownie i gnojowniki, jeśli wygra środowisko

Komisja Europejska ma zastrzeżenia dotyczące wdrażania przez Polskę dyrektyw związanych w prawem wodnym i ochroną środowiska. Chcąc spełnić jej wymagania, Ministerstwo Środowiska (MŚ) postanowiło znowelizować polskie prawo. Najwięcej emocji budzi kwestia ograniczania odpływu do wód azotanów pochodzenia rolniczego.

Chodzi o powstrzymanie przenikania niebezpiecznych substancji z nawozów naturalnych. Dlatego rolnicy muszą zainwestować albo w ich odpowiednie składowanie (np. betonowe gnojowniki) i/lub w biogazownie. Rządowe resorty podają rozbieżne szacunki możliwych inwestycji. W najdroższym wariancie sięgną nawet 6,4 mld zł.

Resort kontra resort

Do tej pory obszary szczególnie narażone na zanieczyszczenia azotanami (OSN) stanowiły 4,46 proc. powierzchni Polski. Tymczasem — zgodnie ze zmianami proponowanymi przez MŚ — resort rolnictwa ma przygotować program, który obejmie cały kraj. Ale resort rolnictwa mówi kategorycznie „nie”.

Kazimierz Plocke, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa, powołując się na zamówiony raport z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, podaje, że roczne koszty spełnienia wymogów środowiskowych, wynikające z objęcia OSN całego kraju, sięgną 6,37 mld zł. Przestrzega, że wielu, zwłaszcza małych gospodarstw, nie stać na inwestycje, więc efektem będzie rezygnacja z hodowli zwierząt.

„Przyjmując, że spożycie mięsa oraz produktów pochodzenia zwierzęcego jak mleko i jaja nie ulegnie zmianie, ograniczenie liczby zwierząt spowoduje spadek produkcji w Polsce, zwiększenie importu i utratę wielu miejsc pracy zarówno w rolnictwie jak i w jego otoczeniu” — przewiduje Kazimierz Plocke.

Pożyczka to nie koszt

Zupełnie inne szacunki inwestycyjne prezentuje resort środowiska. Uważa on, że blisko jedna trzecia naturalnych nawozów zostanie wykorzystana w biogazowniach. „Powstanie około 250 biogazowni o mocy 1 MW każda, to koszt 3,75 mld zł brutto (3,04 mld zł netto)” — szacuje MŚ.

Przypomina, że na te projekty można otrzymać 30 proc. dotacji oraz 45 proc. pożyczki preferencyjnej z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. „Faktycznie nakłady do poniesienia przez inwestorów (rolników) przy skorzystaniu z preferencyjnego dofinansowania to kwota 0,761 mld zł” — ocenia resort środowiska.

Z niejasnych powodów jako kosztów inwestycyjnych MŚ nie traktuje preferencyjnych pożyczek. Resort zakłada, że w jednej trzeciej gospodarstw na terenie kraju konieczna będzie rozbudowa płyt gnojowych, co kosztować będzie 1,34 mld zł. 30 mln zł w najbliższych czterech latach pochłonąć mają także koszty szkoleń i kontroli realizowanych inwestycji. W pozostałych 30 proc. gospodarstw dopuszczone będzie tzw. pryzmowe składowanie obornika (bezpośrednio na gruncie, ale w wyznaczonych okresach, krótkich terminach i pod ostrymi rygorami).

Absurdalny spór

Spór o obszary oraz konieczność ograniczania odpływu azotanów rolniczych wydaje się absurdalny. Resort zdrowia twierdzi bowiem, że problem ten w Polsce niemal nie występuje. „Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej prowadzą (…) monitoring jakości wody obejmujący m.in. azotany we wszystkich ujęciach wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi i nie stwierdziły do tego czasu realnego zagrożenia. Proponuję zatem dokonać historycznej i aktualnej oceny realnych zagrożeń, aby wyznaczyć rzeczywiste obszary szczególnie narażone na zanieczyszczenia pochodzenia rolniczego” — pisze Krzysztof Chlebus, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Resort środowiska podkreśla jednak konieczność wdrożenia unijnych dyrektyw związanych m.in. z azotanami, bo w przeciwnym razie Bruksela nałoży na Polskę kary i może odebrać część funduszy na gospodarkę wodną. Spór resortów utrudnia jednak szybkie przeprowadzenie zmian prawnych. Komitet ds. Europejskich radzi przesunąć tę kwestię do osobnego projektu ustawy, by nie blokować prac związanych z innymi elementami wdrażanych dyrektyw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu