Ministerstwo Finansów odpiera nasze zarzuty

Łukasz Ruciński
opublikowano: 2003-03-10 00:00

Resort finansów odpowiedział na nasz artykuł o niezgodności z Konstytucją rozporządzenia ministra, które nakłada na taksówkarzy obowiązek instalowania kas fiskalnych. Ministerstwo broni aktu, ale mało przekonująco.

Ministerstwo Finansów skrytykowało przedstawione przez nas zarzuty wobec rozporządzenia w sprawie kas fiskalnych dla taksówkarzy, uznając je — tradycyjnie — za bezpodstawne, a nawet absurdalne. Resort uważa, że ustawa o VAT nakłada obowiązek posługiwania się kasami także przez podatników zwolnionych od podatku. Zdaniem resortu, taki obowiązek można wydedukować z art. 29 ust. 2c ustawy, według którego podatnicy, którzy rozpoczęli ewidencjonowanie i wykonują wyłącznie czynności zwolnione od podatku, mogą dostać zwrot część wydatków na kupno kasy. A zatem ustawodawca dopuszcza konieczność stosowania kas przez podmioty zwolnione z VAT, np. taksówkarzy.

— Taka interpretacja jest nieuzasadniona. Obowiązek używania kas wynika z art. 29 ust. 1, w którym mowa o ewidencjonowaniu obrotu i kwot podatku należnego. Nie występują one u przedsiębiorców zwolnionych, co bowiem mieliby oni ewidencjonować? Celem wprowadzenia kas była potrzeba uszczelnienia sprzedaży detalicznej po to, aby podatek VAT nie był zaniżany. Jeśli nie ma VAT, to nie ma co uszczelniać — uważa Zdzisław Modzelewski, doradca podatkowy w firmie Ernst & Young.

Jego zdaniem ust. 2c reguluje jedynie specyficzny przypadek, kiedy przedsiębiorca kupił kasę, ale nie może skorzystać z prawa do obniżenia podatku należnego o część wydatków na kupno urządzenia. Przykładem jest sytuacja, kiedy przedsiębiorca zwolniony z VAT ze względu na niską wartość sprzedaży (do 10 tys. EUR) dochodzi do wniosku, że przekroczy tę wartość i będzie musiał zainstalować kasę. Zawczasu kupuje ją, ale ponieważ jeszcze nie występuje u niego podatek należny do obniżenia, zgodnie z ust. 2c dostaje zwrot pieniędzy.

Ministerstwo odpowiedziało także na zarzut, że uzależnienie momentu powstania obowiązku od końcówki numeru NIP jest nierównością wobec prawa. Według resortu, wprowadzenie różnych terminów jest kwestią czysto techniczną. Nie narusza to zasady równości, ponieważ kasy muszą stosować wszyscy i w takim samym zakresie.

Na drugi zarzut nierówności — taksówkarze nie będą ponosić sankcji VAT za brak kasy, tak jak inni przedsiębiorcy, bo nie są podatnikami VAT — ministerstwo nie odpowiedziało.

— Przekonując o zasadności obowiązku instalowania kas w taksówkach, resort posługuje się częścią regulacji w oderwaniu od całości ustawy — twierdzi Zdzisław Modzelewski.