Ministerstwo Finansów posłuchało rynku

opublikowano: 30-11-2020, 22:00

W ostatecznej wersji rozporządzenie dotyczące obsadzania władz giełdy zostało pozbawione kontrowersyjnych zapisów.

W „Dzienniku Ustaw” zostało opublikowane rozporządzenie w sprawie wymogów stosowanych wobec członków zarządu i rady nadzorczej spółki prowadzącej rynek regulowany. W praktyce chodzi o Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie i jedną z jej spółek zależnych, czyli Towarową Giełdę Energii (TGE).

Ostateczna wersja przepisów różni się od tej jaka została pierwotnie zaproponowana. Nie ma już zapisów, które pod szyldem implementacji unijnych przepisów, dawały zarządowi GPW prawo decydowania o tym, kto zasiądzie w radzie nadzorczej GPW, w tym tego, kim będą przedstawiciele akcjonariuszy mniejszościowych, mających statutowo zagwarantowane miejsca w radzie GPW.

Propozycja ta była tak oburzająca, że zjednoczyła uczestników rynku mających nierzadko sprzeczne interesy – Izbę Domów Maklerskich, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych oraz Związek Maklerów i Doradców. Ich reprezentanci napisali do ministra finansów Tadeusza Kościńskiego wspólny list domagając się zmiany w treści rozporządzenia.

Jak się okazuje, resort finansów posłuchał.

- Rozporządzenie słusznie wraca do rozgraniczenia pomiędzy wymogami uprawniającymi do pełnienia funkcji w organach giełdy przewidzianymi dla członków zarządu, a przewidzianymi dla członków rady nadzorczej. Członkowie rady nadzorczej spółki prowadzącej rynek regulowany są obowiązani spełniać jedynie kryteria niezależności osądu, poświęcania wystarczającej ilości czasu w związku z pełnieniem swoich funkcji oraz w zakresie liczby funkcji pełnionych jednocześnie. W sposób bardziej elastyczny niż pierwotnie planowano określono warunki spełniania tych kryteriów. Również słusznie poddano kwestię weryfikacji spełniania warunków przez kandydatów do rady nadzorczej wyłącznie walnemu zgromadzeniu. Rozbudowane wymogi posiadania nieposzlakowanej opinii dotyczą wyłącznie członków zarządu. Podobnie jak rozbudowane kryteria jej weryfikacji, co również jest właściwym podejściem – komentuje Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

- Propozycje zmian przekazane przez Izbę Domów Maklerskich w ramach konsultacji projektu zostały uwzględnione w finalnej wersji rozporządzenia. Odpowiedni udział w organach nadzorczych spółki prowadzącej rynek regulowany jej klientów i lokalnych członków – profesjonalistów i praktyków rynku – przyczyni się do zwiększenia wsparcia zarządu GPW w realizacji inicjatyw strategicznych oraz wzmocnienia jakości nadzoru pod kątem zarówno biznesowym, jak i zasad ładu korporacyjnego. Mamy nadzieję, że przyjęte rozporządzenie wpłynie pozytywnie na funkcjonowanie giełdy, a tym samym całego rynku kapitałowego – zaznacza Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich.

Robert Wąchała, wiceprezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych (SEG), uważa że rozporządzenie w ostatecznym brzmieniu uwzględnia większość wątpliwości środowiska i jednocześnie konsumuje wszystkie merytoryczne uwagi zgłoszone przez SEG. Jego zdaniem tym ważniejszy jest więc postulat, aby włączać środowisko rynku kapitałowego do prac legislacyjnych na wcześniejszym ich etapie.

Tym bardziej, że – według Jarosława Dominiaka – rozporządzenie choć dużo lepsze od pierwowzoru, mogłoby być jednak lepiej doszlifowane.

- Nazbyt rozbudowana jest kwestia konfliktu interesów. Można było zdecydowanie ograniczyć te regulacje, przynajmniej w odniesieniu do członków Rady Giełdy mających stanowić reprezentację akcjonariuszy mniejszościowych – uważa Jarosław Dominiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane