Szykuje się odpis na 2,3 mln zł, ale w II kwartale będzie zysk
Skarbówka wykryła lewe faktury w spółce zależnej Mispolu. Wlepiła taką karę, że spółka bankrutuje.
Trup w szafie giełdowego Mispolu, producenta pasztetów, konserw mięsnych i karmy dla zwierząt (pet-food), pochodzi z lat 2005-2006. Dotyczy spółki zależnej Bono Polska, zajmującej się logistyką.
Sprawa sprzed lat…
— To czasy, kiedy Bono nie należało jeszcze do grupy Mispolu — podkreśla Mirka Achinger, prezes Mispolu.
Mispol kupił Bono w 2007 r. A w 2008 r. organy skarbowe wszczęły postępowanie, w wyniku którego zakwestionowane zostały faktury kosztowe wystawiane przed czterema laty. Uznano, że dotyczyły usług fikcyjnych, świadczonych przez podmioty powiązane osobowo z ówczesnym zarządem.
— Kwota kary nałożonej przez urząd skarbowy przekracza wartość majątku Bono. Zdecydowaliśmy więc, że najrozsądniej będzie złożyć wniosek o upadłość likwidacyjną tej spółki — twierdzi Mirka Achinger.
Złożenie takiego wniosku odbije się na wynikach Mispolu. W raporcie z drugiego kwartału, w wyniku finansowym, pojawi się bowiem koszt na blisko 2,3 mln zł (kwota kary plus odpis na wycenę Bono).
— Złożyliśmy w urzędzie skarbowym wniosek o umorzenie tej kary. Podjęliśmy też kroki prawne przeciwko osobom odpowiedzialnym za tę sytuację — zapewnia Mirka Achinger.
Dlaczego Mispol woli zlikwidować Bono, zamiast np. układać się z wierzycielami?
…nie zakłóci porządków…
— I tak planowaliśmy zlikwidować tę firmę w ramach realizowanego planu restrukturyzacji. Chcemy, żeby do końca roku Mispol uprościł struktury i był jedną spółką. Pozwoli to na zmniejszenie kosztów administracyjnych — tłumaczy Mirka Achinger.
Po wchłonięciu spółek zależnych w Mispolu znajdą się więc trzy polskie zakłady: dwa w Suwałkach (jeden produkuje konserwy mięsne dla ludzi, a drugi — karmę dla zwierząt) i jeden w Białymstoku (karma). Ważą się losy czwartego, czyli białostockiego zakładu Agrovity, który produkuje dania gotowe. Plan restrukturyzacji zakłada sprzedaż tej spółki.
— Jest kilku zainteresowanych, ale ofert jeszcze nie dostajemy. To dopiero wstępne rozmowy — podkreśla Mirka Achinger.
Mispol ma też zakłady i spółki za granicą. Nie zdecydował jeszcze, jaki ma być ich docelowy kształt.
— Z białoruskiego zakładu jesteśmy zadowoleni. Obecnie notujemy kilkunastoprocentowy wzrost sprzedaży, a dodatkowo liczymy na pozytywne konsekwencje zniesienia opłat celnych, co pozwoli nam być bardziej konkurencyjnym cenowo na rynku białoruskim. Jeśli chodzi o strukturę biznesu w Czechach, to wciąż się zastanawiamy, czy ją zmieniać [Mispol ma tam trzy zakłady produkujące karmę i dwie spółki dystrybucyjne — red.] — mówi Mirka Achinger.
…ale obniży wynik
Mimo odpisu związanego z upadłością Bono Polska, w drugim kwartale Mispol pokaże zysk. Tylko — w związku z tym wydarzeniem — mniejszy od zakładanego. Zarząd szacuje, że wynik netto wyniesie 0,9-1,2 mln zł (po uwzględnieniu odpisu), EBITDA sięgnie 4,7-5 mln zł, a przychody 68-71 mln zł. To oznacza znaczącą poprawę w stosunku do wyników z II kwartału 2009 r. Mispol miał wtedy 3,6 mln zł straty netto, 0,2 mln zł zysku EBITDA i 65,8 mln zł sprzedaży.
— Poprawa przychodów wynika głównie ze wzrostu w segmencie pet-food. Na rentowność wpływa z kolei trzymanie dyscypliny kosztowej. Pomogły też kursy walutowe oraz stabilna sytuacja na rynku mięsa i opakowań — wyjaśnia Mirka Achinger.
Prezes oczekuje, że w drugim półroczu pozytywne tendencje się utrzymają. W maju spółka podawała, że spodziewa się, iż w całym 2010 r. grupa Mispolu osiągnie 5-10 mln zł zysku netto.