Mleku brakuje siły

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2015-11-29 22:00

Rozdrobnienie, bardzo niska rentowność i rosnąca presja cenowa. To słabe strony polskiego mleczarstwa.

Największa i druga z najmniej rentownych części branży spożywczej — to obraz polskiego mleczarstwa, jaki wyłania się z raportu Banku Pekao. Przy przychodach na poziomie 31 mld zł przetwórcy mleka zarobili w zeszłym roku na czysto 410 mln zł. Niższą rentowność miał tylko przemysł tłuszczowy.

CENOWY SZLABAN:
CENOWY SZLABAN:
30 proc. produkcji mleczarskiej wyjeżdża z kraju. Branża jest przekonana, że krajowy rynek wchłonąłby więcej przetworów, ale barierą są ceny na sklepowych półkach. Wini handlowców za zbyt wysokie marże.
Marek Wiśniewski

— Jesteśmy jednym z pięciu największych producentów w UE i branża mleczarska sobie dobrze radzi, ale jak długo to się utrzyma. Obecna sytuacja rynkowa, a więc uwolnienie kwot mlecznych w UE i spadek cen światowych, wywiera na producentów i przetwórców dodatkową presję — mówi Kamil Zduniuk, analityk Banku Pekao.

Być może będą więc bardziej skłonni do konsolidacji, bo tu już nie plasujemy się w czołówce. Z jednej strony posiadamy naturalne predyspozycje do hodowli krów — warunki naturalne, klimat, surowiec jest wysokiej jakości, ale z drugiej strony przewaga ta jest w dużej mierze niwelowana przez zbyt niską efektywność wynikającą z dużego rozdrobnienia. W Polsce 17 proc. krów hodowanych jest w stadach mających powyżej 50 sztuk, a w państwach UE-15 — 74 proc.

W konsekwencji, jak wylicza Pekao, osiągana w Polsce wydajność, czyli około 5,8 tony mleka z jednej krowy rocznie, wyraźnie odstaje od europejskiego wyniku oscylującego wokół 7-8 ton. Po stronie przetwórców co rusz słychać o konsolidacji i kolejnych spółdzielniach dołączających do największych graczy, ale jeszcze brakuje narodowych gigantów na miarę europejskich.

— Działa u nas 180-200 przetwórców, ale nawet największe firmy są wielokrotnie mniejsze niż najważniejsi producenci w Europie. Polskie mleczarnie przerabiają średnio około 58 mln kg mleka rocznie wobec 150-200 mln kg na Zachodzie — mówi Kamil Zduniuk. Mają przez to mniejszą siłę przetargową wobec sieci detalicznych, co oznacza większą presję na marże i hamulec dla rozwoju — wynika z raportu Banku Pekao.

Czego produkujemy najwięcej? W 2014 r. wytworzyliśmy 2957 tys. ton mleka przetworzonego, 1377 tys. ton — serwatki, 800 tys. ton — serów i twarogów, 714 tys. ton — jogurtów i innych fermentowanych produktów mlecznych, 381 tys. ton — śmietany, 236 tys. ton — mleka w proszku, 201 mln litrów — lodów mlecznych oraz 180 tys. ton masła i tłuszczów. [MICH] © Ⓟ