Młoda mama w firmie to skarb

opublikowano: 04-12-2020, 15:15

Z jednej strony obawa, czy uda się pogodzić pracę z rolą matki małego dziecka, z drugiej – rosnąca dojrzałość pracodawców. Choć wciąż jest wiele do zrobienia, sytuacja kobiet wracających do zawodu po urlopie macierzyńskim zmienia się na lepsze. Przybywa też przedsiębiorstw, będących dobrymi wzorcami.

Czy po powrocie będzie dla mnie miejsce w firmie? Czy pogodzę obowiązki rodzinne z zadaniami w pracy? Żłobek, niania, babcia, a może tacierzyński – takie pytania kłębią się w głowach większości pracujących kobiet, zachodzących w ciążę lub opiekujących się dziećmi na urlopach macierzyńskich.

Powiększenie rodziny jest nie tylko wielką zmianą w życiu osobistym i zawodowym kobiety, lecz także wyzwaniem dla jej pracodawcy. Udającą się na zwolnienie lub urlop macierzyński pracownicę trzeba bowiem kimś zastąpić, zastępcę – wyszkolić, a potem mierzyć się z jego relokacją w firmie po powrocie młodej mamy.

– Podejście do tego zagadnienia jest z pewnością miarą dojrzałości pracodawcy i jego menedżerów. Nie ma niczego dziwnego w tym, że w pewnym momencie życia pracownica zachodzi w ciążę i udaje się na urlop macierzyński – mówi Kinga Zacharjasz, dyrektor zarządzająca pionu rozwoju produktów, strategii i decyzji kredytowych MSP w Banku BNP Paribas.

Menedżerowie tego banku podkreślają, że w ich firmie kobieta w ciąży nie jest traktowana jak kadrowy problem – rozwiązania wspomagające w powrotach z macierzyńskiego czy tacierzyńskiego są wpisane w DNA przedsiębiorstwa.

– Pytanie, czy zachodząca w ciążę pracownica jest zagrożeniem dla firmy w dzisiejszych czasach jest dziwne. Powinniśmy już przestać je sobie zadawać. Zwłaszcza w firmach takich jak nasza, gdzie kobiety stanowią aż 65 proc. pracowników, a w pionie sprzedażowym aż 73 proc. – przekonuje Kinga Zacharjasz.

Podobne zdanie ma Dominika Frączek z firmy badawczej Bisnode, opracowującej co roku ranking 100 Kobiet Biznesu na zlecenie dziennika „Puls Biznesu”.

– Narodziny dziecka zawsze cieszą, nie inaczej jest w Bisnode. Urlop macierzyński jest postrzegany w firmie jako coś wspaniałego. Nigdy się nie zdarzyło, by powracająca do pracy młoda mama była gorzej traktowana niż w chwili udania się na urlop. Zawsze wraca na swoje stanowisko bez jakiegokolwiek uszczerbku dla przyszłej kariery – twierdzi Dominika Frączek, kierownik ds. kluczowych klientów w Bisnode, i mama dwójki małych dzieci.

Zalety młodych mam

Zmiana postaw
Zmiana postaw
Pytanie, czy zachodząca w ciążę pracownica jest zagrożeniem dla firmy w dzisiejszych czasach jest dziwne. Powinniśmy już przestać je sobie zadawać. Zwłaszcza w firmach takich jak nasza, gdzie kobiety stanowią aż 65 proc. pracowników, a w pionie sprzedażowym aż 73 proc. – przekonuje Kinga Zacharjasz, dyrektor zarządzająca pionu rozwoju produktów, strategii i decyzji kredytowych MSP w Banku BNP Paribas.
materiały prasowe

Zamiast się zastanawiać nad zagrożeniami dla stabilizacji firmy, jakie mogą tworzyć kobiety rodzące dzieci, coraz więcej menedżerów w Polsce potrafi dostrzec atuty, jakie pracujące mamy mogą wnieść do organizacji.

– Młody rodzic, a w szczególności mama wraz z pojawieniem się dziecka nabywa cech i umiejętności niezwykle przydatnych w pracy zawodowej. Rodzicielstwo sprawia, że kobiety stają się bardziej lojalne i efektywne. Dobra organizacja życia rodzinnego przekłada się także na dobrą organizację własnej pracy. Matki doskonale sobie radzą z wieloma zadaniami w jednym czasie. Prawdą jest, że jak ognia unikają pracy po godzinach. Każde pół godziny jest na wagę złota. Dlatego też młoda mama w czasie godzin pracy jest bardziej skupiona, efektywna i uważna. Nabywa zdolność przewidywania i dostrzegania tego, co nieoczywiste, a to niezwykle przydatne w codziennych relacjach z klientem, planowaniu strategii i działań zespołu – wymienia Dominika Frączek.

W BNP Paribas siła matek ujawniła się w działającym od roku programie „Kobiety zmieniające BNP Paribas”.

– Jestem współliderką jednej z pięciu stref programu – Strefy Mocy, która składa się z kobiet pracujących we wszystkich liniach biznesowych banku – detalicznej, korporacyjnej, MŚP i personal finance. Nasza strefa to ponad 120 ambasadorek z całej Polski, które wspólnie wypracowują rozwiązania poprawiające lub wspierające pracowników banku w rozwoju, aktywacji zawodowej i osobistej. Chcemy dać kobietom moc do wychodzenia ze strefy komfortu, podejmowania odważnych działań i samorealizacji – mówi Barbara Stęchły, dyrektor zarządzająca pionu sprzedaży detalicznej BNP Paribas.

Konkretne rozwiązania

Szkolenia i inne bonusy
Szkolenia i inne bonusy
Pracownicy planujący powrót z macierzyńskiego/tacierzyńskiego mogą wziąć udział w szkoleniach, dzięki którym w zmieniającej się organizacji będą czuli się bardziej komfortowo, wykonując codzienne zadania. Zależy nam, by powracający do pracy już na starcie czuli się tak, jakby tej przerwy nie było – podkreśla Barbara Stęchły, dyrektor zarządzająca pionu sprzedaży detalicznej BNP Paribas.
materiały prasowe

Pracodawcy świadomi bonusów związanych z zatrudnianiem młodych mam mają też wiele pomysłów, jak powrót do pracy po dłuższej przerwie uczynić dogodniejszym nie tylko dla pracownic, lecz także dla firmy. Najczęściej spotykanym udogodnieniem jest możliwość elastycznego czasu pracy dopasowanego np. do godzin otwarcia żłobka czy przedszkola, uzgodnienie kilku dni w miesiącu pracy zdalnej zależnie od potrzeb młodej mamy czy niewielka redukcja godzin pracy lub planów do zrealizowania, by łatwiej mogły godzić pracę z obowiązkami macierzyńskimi.

To jednak nie wszystko. Coraz więcej firm stara się zapobiec konsekwencjom długiej przerwy w pracy, zapewniając wracającym pracownikom dodatkowe szkolenia.

– Pracownicy planujący powrót z macierzyńskiego/tacierzyńskiego są w kontakcie z opiekunem z obszaru HR i przełożonym, wspólnie uzgadniając szczegóły powrotu, ponownego wdrożenia do pracy i zakresu obowiązków. W zależności od potrzeb, mogą także wziąć udział w szkoleniach, dzięki którym w zmieniającej się organizacji będą się czuli bardziej komfortowo, wykonując codzienne zadania. Pracownicy obszarów sprzedaży mają także okres przejściowy z obniżonymi planami sprzedażowymi. Zależy nam na tym, żeby powracający do pracy już na starcie czuli się tak, jakby tej przerwy nie było – podkreśla Barbara Stęchły.

Ciekawy przykład wymienia Dorota Warakomska, feministka, dziennikarka, kierująca Stowarzyszeniem Polish Professional Women Network.

– Kilka lat temu Dominika Bettman, prezeska Siemensa, miała w firmie taką sytuację, że główna księgowa wkrótce po awansie na to stanowisko zaszła w ciążę i musiała się udać na zwolnienie, a potem na urlop. Jej szefowa, prezes Betman, nie szukała zastępcy, lecz rozlokowała jej obowiązki między różnych pracowników działu, natomiast pod koniec urlopu tej pani zadbała, by powoli przejmowała kontrolę. Łączyła się online, stopniowo wdrażała w bieżące sprawy, by od razu po powrocie znów czuć się pewnie w swojej roli. Można? Można – przekonuje Dorota Warakomska.

Takie działania doceniają mamy wracające po urlopie macierzyńskim.

– Dla mnie najważniejsza jest partnerska relacja z przełożonymi – wracam do pracy w Banku BNP Paribas po urlopie macierzyńskim już drugi raz i za każdym razem mogę liczyć na zrozumienie, gdy mam w domu kryzysową sytuację. Na pewno sprzyja temu elastyczny czas pracy zapewniany przez firmę i możliwość pracy zdalnej. Tak naprawdę ważne jest, by się po prostu po ludzku dogadać. Czasem wymaga to pracy po godzinach, ale dzięki temu mogę naprawdę sensownie podzielić czas między pracę i rodzinę – a czasem nawet znaleźć go trochę dla siebie – mówi Urszula Gradowska, starszy specjalista ds. zarządzania projektami i procesami MSP w Banku BNP Paribas, mama dwójki małych dzieci.

Firma bliska rodzinie

Wielozadaniowość
Wielozadaniowość
Młody rodzic wraz z pojawieniem się dziecka nabywa cech i umiejętności niezwykle przydatnych w pracy zawodowej. Rodzicielstwo sprawia, że kobiety stają się bardziej ojalne i efektywne. Dobra organizacja życia rodzinnego przekłada się na dobrą organizację własnej pracy. Matki doskonale sobie radzą z wieloma zadaniami w jednym czasie – uważa Dominika Frączek, kierownik ds. kluczowych klientów w firmie badawczej Bisnode.
materiały prasowe

Pracodawcy podejmują ponadto wiele działań, których beneficjentami są rodziny pracowników, np. szykują wyprawki dla maluchów i organizują akcje z okazji Dnia Dziecka. Takie rozwiązania mają nie tylko małe przedsiębiorstwa, siłą rzeczy będące bliżej codzienności swoich pracowników, lecz także więksi pracodawcy. Na przykład Bisnode z okazji Dnia Dziecka zaprosiło pociechy pracowników do siedziby firmy.

– To pozwala na zbliżenie nie tylko pracowników, lecz także na integrację dzieci. Buduje pozytywną atmosferę, przybliża wszystkich do siebie. Sprawia także, że problemy stają się bardziej namacalne i bliższe przełożonemu. Zmienia kontekst. W razie nagłej potrzeby mówimy o tej małej Lenie i tej małej Amelii, a nie o bliżej nieokreślonym dziecku – twierdzi Dominika Frączek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane