Młode fundusze też mają pod górę

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-07-24 00:00

Nie wszystkim funduszowym nowicjuszom udaje się pokonać starszych rywali, ale jeszcze trudniej spełniać im składane obietnice

Małe jest piękne, a jeszcze piękniejsze staje się, gdy przynosi ponadprzeciętny zarobek. To właśnie niewielkie aktywa są największą przewagą funduszowych debiutantów. Dzięki małym portfelom mogą elastycznie zmieniać alokację bez względu na warunki rynkowe, a nawet inwestować w niepłynne aktywa. Dodatkowo, nie są skażone problematycznymi spółkami i zaszłościami. To powinno przynosić wymierne efekty w postaci wyższych stóp zwrotu. Analiza rocznych osiągnięć inwestycyjnych funduszy, które powstały w pierwszej połowie 2013 r., pokazuje jednak, że nie wszystkim nowicjuszom udaje się bić benchmarki i wypełniać obietnice.

None
None

Dywidendowe bieguny

Od stycznia do czerwca ubiegłego roku powstało 18 nowych funduszy, z czego 3 deklarowały zarobek na spółkach regularnie dzielących się zyskiem z akcjonariuszami. Jako pierwszy na łowy wyruszył Altus Aktywnej Alokacji Spółek Dywidendowych, obiecując dodatkowo zysk bez względu na koniunkturę rynkową. Przez ostatni rok powiększył portfel o niecałe 6 proc.

Wydawać by się mogło, że to całkiem niezły wynik, biorąc pod uwagę, że zarządzający inwestują wyłącznie na polskim rynku, a ten w ostatnim czasie nie ma się najlepiej. Ale gdyby porównać to do zachowania WIGdiv, czyli indeksu krajowych spółek dywidendowych, który w tym czasie wzrósł o ponad 12 proc., to wówczas fundusz wypada blado. Nieco łatwiejsze zadanie mieli zarządzający z Uniona, którzy poszerzyli paletę możliwości o rynki z regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

UniAkcje Dywidendowy celuje w maksymalnie 40 spółek, a oprócz uczestniczenia w zyskach z dywidend i niższego ryzyka niż w przypadku klasycznych funduszy akcji deklaruje dywersyfikację ryzyka walutowego, co ma się przekładać na stabilizację wyników. Najbliżej mu w swojej strategii do starszego rywala z PZU, który również inwestuje na rynkach Nowej Europy. W takim porównaniu wypada całkiem nieźle. Przez ostatni rok zyskał 12,6 proc., podczas gdy PZU Akcji Spółek Dywidendowych wyszedł „na zero”.

Walka z rynkiem

Skarbiec Smartfiz, który powstał w styczniu ubiegłego roku, ma zarabiać nawet kilkanaście procent rocznie na popularyzacji mobilnego internetu, smartfonów i tabletów. Unikając szerokiej dywersyfikacji, celuje w spółki z USA i Europy Zachodniej.

Na początku postawił na 28 firm, które przez ostatnie 12 miesięcy przyniosły mu 19,9 proc. zysku. Ale choć obietnicę wypełnił, to nie pokonał jednak deklarowanego benchmarku. W tym czasie indeks Nasdaq Composite, który jest jego portfelem wzorcowym, zwyżkował o prawie 23 proc. Nie podbił też serc inwestorów, mimo że apetyt miał spory — do końca 2013 r. chciał zebrać 50-100 mln zł świeżej gotówki.

W czerwcu zarządzał aktywami o wartości 21,5 mln zł. Zdecydowanie gorszy start miał jednak UniAkcje Turcja, który rozpoczął działalność tuż przed załamaniem na rynku tureckim, do którego doszło w maju ubiegłego roku. Nawet niewielkie aktywa, bo nieprzekraczające 6 mln zł, nie pomogły zarządzającemu obronić portfela przed stratami, które w skali roku sięgają 9 proc. Powiernicy, którzy po zyski do Stambułu wybrali się wcześniej, notują w tym okresie porównywalne straty. Licząc od stycznia tego roku, osiągnięcia inwestycyjne są już o niebo lepsze — UniAkcje Turcja zyskuje 27,8 proc., czyli o 6 pkt proc. więcej od rywali z grupy.

Obligacyjna klapa

Wśród ubiegłorocznych nowalijek pojawiły się również 4 fundusze dłużne. Wśród nich NWAI Obligacji, który „aspiruje” do miana o tytuł najgorszego funduszu obligacyjnego na rynku. W grupie, liczącej kilkadziesiąt produktów inwestycyjnych, w każdym z porównywanych okresów wypada nie tylko gorzej od średniej, ale zwykle okupuje ostatnie miejsca w zestawieniu. Przez ostatni rok zyskał 2,9 proc., podczas gdy konkurencja zarobiła przeciętnie dwa razy więcej. Niewiele lepiej prezentuje się Forum Obligacyjny FIZ, zarządzany przez tego samego powiernika, który kupuje nie tylko obligacje rządowe, ale też korporacyjne. Ta strategia przez rok przyniosła mu 3,5 proc. zysku.