Na początku działalności nie ma miejsca na pomyłkę — uważa Maciej Michalski, wiceprezes MM Prime TFI, które w ubiegłym tygodniu dostało od KNF zgodę na zarządzanie funduszami. Specjalista nie ukrywa, że droga, którą ma podążyć utworzona przez niego firma, usłana różami nie będzie. Tym bardziej że na początku towarzystwo chce własnym siłami pozyskiwać klientów, i to tych z najgrubszymi portfelami. Po nowym roku zaoferuje im trzy fundusze zamknięte: akcyjny, mieszany i absolute return. Asem w rękawie mają być dużo niższe od średnich rynkowych opłaty za zarządzanie.
— Filozofia firmy opiera się na dążeniu do sukcesu, którym są ponadprzeciętne stopy zwrotu i zadowolenie klientów. Dlatego, aby zmotywować załogę, wynagrodzenie dla pracowników oraz partnerów biznesowych oparte jest na tzw. success fee. Podstawowa stawka za zarządzanie będzie niższa, a opłata zmienna odpowiednio wyższa, ale pobierana wyłącznie wtedy, kiedy klient będzie zadowolony z osiągniętego zysku — tłumaczy Maciej Michalski. Aby te ponadprzeciętne stopy zwrotu uzyskiwać, trzeba mieć dobrych fachowców.
Maciej Michalski ujawnia jednak,że ma już podpisane listy intencyjne ze specjalistami, którzy z sukcesem zarządzali największymi funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi w Polsce, ale nie może jeszcze wymieniać nazwisk. Certyfikaty utworzonych funduszy będą sprzedawane w emisji niepublicznej, a minimalny próg wejścia to równowartość 40 tys. EUR. Drugą nogą towarzystwa będą produkty szyte na miarę. Nie chodzi tu jednak o fundusze optymalizacji podatkowej. Firma będzie specjalizować się w przeprowadzaniu sukcesji majątkowej.
— Badania wskazują, że 80 proc. przedsiębiorców, w przedziale 55-60 lat, zastanawia się, co zrobić ze swoim majątkiem, ale jedynie 5 proc. faktycznie coś w tym kierunku robi. To stwarza nam sporą przestrzeń do działania, choć zdajemy sobie sprawę, że jest to temat długoterminowy — uważa Maciej Michalski.
Towarzystwo z premedytacją chce szerokim łukiem omijać dystrybutorów, a klientówwoli pozyskiwać na własną rękę, by budować z każdym z nich silne relacje. Pomocne w tym mogą być posiadanekontakty biznesowe. Założycielami MM Prime TFI są osoby wcześniej związane z grupą kapitałową Leszka Czarneckiego. Maciej Michalski tłumaczy, że towarzystwo ma już kilku chętnych klientów, którzy chcą zainwestować kilkanaście milionów złotych. Na przełomie trzeciego i czwartego kwartału 2014 r. nowe TFI planuje też zaoferować fundusze otwarte, a za 5 lat wskoczyć do pierwszej dziesiątki największych powierników na krajowym rynku.