MNI boi się wrogiego przejęcia

KZ, GPWInfostrefa
opublikowano: 2011-12-20 13:45

Andrzej Piechocki, prezes MNI, w rozmowie z PAP decyzję o zakupie akcji MNI przez MNI Telecom tłumaczy chęcią zapobieżenia "bezpośrednio zagrażającej spółce poważnej szkodzie", czyli wrogiemu przejęciu.

MNI Telecom kupił 261 tys. akcji MNI, czyli 0,264 proc. kapitału.

- Kurs jest nieprzyzwoicie niski i może istnieć ryzyko przejęcia aktywów, co spowoduje duże straty dla spółki, bo te aktywa są niewspółmiernie wyceniane wobec kursu i chęć wrogiego przejęcia aktywów o znacznej wartości może spowodować, że spółka MNI SA poniosłaby z tego tytułu szkodę, a my musimy walczyć o interes akcjonariuszy"\ - powiedział PAP Andrzej Piechocki, prezes MNI.

- Czy są takie sygnały? Bierzemy udział w bardzo dużej transakcji na sprzedaż Stream Communication na ponad 150 mln zł i ona budzi wielkie emocje nie tylko nas, ale też kupujących i potencjalnych kupujących i tu jest miejsce dla nieczystej gry spekulacyjnej. Musimy bronić interesu akcjonariuszy i stąd taka decyzja - dodał.

Kurs MNI reaguje... spadkiem. O godz. 13.24 notowania spadały o 1,7 proc. do 1,69 zł.

Kapitalizacja MNI to 171,2 mln zł, przy wartości księgowej równej 504,6 mln zł.

Największym akcjonariuszem spółki jest Andrzej Piechocki, który wraz z podmiotami zależnymi kontroluje 34,7 proc. kapitału. Pakiet 5,26 proc. akcji ma Agata Piechocka, a ponad 5 proc. (dokładnie 7,44 proc.) ma Aviva Investors.