MNI nic nie kupi od Mediatela

KL
opublikowano: 2011-03-22 00:00

Właściciele spółek się nie dogadali. I nabrali wody w usta.

Właściciele spółek się nie dogadali. I nabrali wody w usta.

W styczniu giełdowe telekomy MNI i Mediatel podpisały list intencyjny w sprawie konsolidacji lub sprzedaży wybranych aktywów. Z wcześniejszych wypowiedzi wynikało, że chodzi przede wszystkim o działalność związaną z obsługą hurtowego ruchu telekomunikacyjnego.

Niektóre media spekulowały nawet, że MNI mógłby połączyć się z Mediatelem, który działa w podobnej branży. Powstałby gracz z mocną pozycją na rynku hurtu. Nie powstanie, dealu nie będzie. List wygasł 28 lutego, a firmy dopiero teraz poinformowały o fiasku rozmów.

MNI podało w komunikacie, że "negocjacje zostały zakończone bez dojścia do porozumienia pomiędzy stronami". Wersja Mediatela jest trochę inna. Firma poinformowała, że nie otrzymała żadnej oferty od MNI.

Jeszcze dwa miesiące temu Andrzej Piechocki, prezes MNI, był optymistą.

— Branża telekomunikacyjna w Polsce musi się konsolidować. Powstaje szansa na połączenie naszych aktywów telekomunikacyjnych z aktywami Mediatela i pozyskanie wiarygodnego partnera biznesowego, który ma mocną pozycję na rynku hurtowego obrotu ruchem telekomunikacyjnym — mówił prezes MNI.

Teraz nie chce komentować, dlaczego zrezygnował z transakcji.