Banki szukają oszczędności. Przeprowadzają się więc do lepszych budynków lub przenoszą za granicę.
Agencja nieruchomości Cushman & Wakefield Healer & Baker (C&W H&B) w opracowanym przez siebie raporcie, dotyczącym wynajmu powierzchni biurowej przez banki, zwraca uwagę na nową tendencję: poszukiwania oszczędności w kosztach najmu powierzchni biurowej. Banki, dążąc do zmniejszenia wydatków, wykorzystują recesję na rynkach powierzchni biurowej w poszczególnych miastach i przenoszą się do nowych biur wyższej klasy. Jest to ważne, ponieważ są one głównymi najemcami w 16 najważniejszych miastach Europy.
Łączcie się!
Głównym czynnikiem motywującym banki do poszukiwania nowej powierzchni jest konsolidacja na rynku. W jej wyniku stale zmniejsza się ogólna liczba banków działających w Europie, czyli najemców powierzchni. Mimo rekordowych obrotów ogłoszonych przez niektóre z nich w dalszym ciągu koszty operacyjne rosną w szybkim tempie, akcjonariusze zaś wywierają presję, aby banki poszukiwały oszczędności.
— Obserwujemy zmianę potrzeb sektora bankowego w zakresie najmu, którą w dalszym ciągu będzie wymuszać obniżanie kosztów i konsolidacja w całej Europie — mówi Guy Douetil, partner i szef zespołu ds. sektora bankowego w C&W H&B.
Garść statystyki
Na sektor bankowy przypadło ponad 10 proc. wszystkich transakcji najmu powierzchni biurowej w większości lokalizacji, natomiast na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej oraz rynkach drugorzędnych, takich jak Barcelona i Mediolan, aktywność sektora bankowego była niższa. Najwyższy poziom transakcji najmu powierzchni odnotowano w Paryżu, Madrycie, Frankfurcie i Londynie. Przypada na nie ponad 70 proc. całości powierzchni wynajętej przez sektor bankowy w Europie w 2004 r.
Zagraniczny łącznik
Pomysłem na oszczędności jest także outsourcing części usług i przenoszenie funkcji administracyjnych do tańszych obszarów w głównych miastach lub do innych państw. Ze względu na uzyskiwane oszczędności i niższe koszty popularne są nadal rynki Indii oraz Europy Środkowej i Wschodniej — oczekuje się, że trend ten utrzyma się w najbliższej przyszłości. W Wielkiej Brytanii tańszy Manchester jest w dalszym ciągu popularną alternatywą wobec Londynu.