Mniej może znaczyć więcej

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2013-03-27 00:00

Jak bez dużych inwestycji w sprzęt zaspokoić rosnące potrzeby firmy w zakresie IT

Piotr Głaska, starszy menedżer produktu w spółce Huawei, twierdzi, że w ostatnich dziesięciu latach rynek urządzeń sieciowych zdominował jeden międzynarodowy producent. Efektem są wysokie ceny np. przełączników ethernetowych czy routerów. Klienci biznesowi mogą jednak bardzo łatwo problem rozwiązać, korzystając z oferty większej liczby wytwórców i dostawców. Doprowadzi to do redukcji wydatków inwestycyjnych na sprzęt o 20-50 proc. A jeszcze da się sporo zaoszczędzić na rachunkach za energię elektryczną, o czym działy IT zdają się zapominać, bo to nie one odpowiadają bezpośrednio za te należności.

BYTÓW NIE MNOŻYĆ: Lepiej mieć kilka urządzeń wielofunkcyjnych niż wiele sprzętu o ograniczonych możliwościach — mówi Grzegorz Całun, inżynier wsparcia sprzedaży w D-Link Polska. [FOT. ARC]
BYTÓW NIE MNOŻYĆ: Lepiej mieć kilka urządzeń wielofunkcyjnych niż wiele sprzętu o ograniczonych możliwościach — mówi Grzegorz Całun, inżynier wsparcia sprzedaży w D-Link Polska. [FOT. ARC]
None
None

— Swoista monopolizacja rynku znacząco ograniczyła innowacyjność najpopularniejszych produktów. Większość specjalistów nie zdaje sobie sprawy z tego, że różnice w zużyciu prądu między urządzeniami najpopularniejszymi a pochodzącymi od tzw. alternatywnych producentów sięgają 50-60 proc. na korzyść tych drugich — szacuje Piotr Głaska. Aby nie przepłacać, warto też skorzystać z innej rady eksperta: zmniejszyć liczbę używanego sprzętu dzięki zakupowi urządzeń wielofunkcyjnych. Pozwala to ograniczyć wydatki na wsparcie techniczne, zarządzanie i zużycie prądu, a poza tym często znacznie ogranicza nakłady inwestycyjne, np. na okablowanie.

— Od wielu lat zasada ta doskonale sprawdza się w telefonii IP, korzystającej z tej samej sieci i urządzeń, które służą do przesyłania danych. A od niedawna podobna tendencja zaczyna się zarysowywać w przypadku sieci pamięci masowych — wskazuje Piotr Głaska.

Wykorzystać do maksimum

Także Grzegorz Całun, inżynier wsparcia sprzedaży w D-Link Polska, zwraca uwagę, że optymalizację sieci można realizować na kilka sposobów. Często wdraża się dodatkowe funkcjonalności usprawniające komunikację w sieci, czego przykładem jest chociażby uruchomienie kolejkowania i priorytetyzacji ruchu pakietów w technologii QoS. Inny pomysł to optymalne wykorzystanie możliwości sprzętu. Z punktu widzenia efektywnego działania sieci istotne jest — zdaniem specjalisty — dostosowanie schematu połączeń w sieci lokalnej, by sprawnie realizować komunikację między stacjami roboczymi, miejscem składowania danych i przetwarzającymi je serwerami. Dodaje, że także odpowiednie wykorzystanie przepustowości połączeń do urządzeń może znacząco wpłynąć na efektywne działanie procesów powiązanych z wymianą danych w sieci lokalnej.

— Kopiowanie plików między komputerami w sieci lokalnej lub dyskiem sieciowym typu NAS będzie krótsze i sprawniejsze dzięki zastosowaniu szybkich połączeń 1 Gbps. W przypadku komunikacji z internetem nie będzie to odgrywało już tak dużej roli. Okno na świat, którym jest łącze operatora, wprowadza w schemat sieci ograniczenie związane z maksymalną dostępną przepustowością — wyjaśnia Grzegorz Całun.

Środowisko sieciowe można także kształtować poprzez odpowiedni dobór urządzeń, konfigurację ich parametrów i protokołów pracy. Dobrym przykładem jest segmentacja sieci wiążąca się z użyciem VLAN. Tak dostosowana sieć może integrować kilka systemów w jednolitą platformę sprzętową.

— Przy właściwym wykorzystaniu urządzeń i wbudowanych w nie technologii optymalizacja sieci może również przynieść oszczędności w budżecie — nie wątpi Grzegorz Całun.

W chmurze taniej

Z kolei Maciej Flak, specjalista ds. sprzedaży w dziale borderless network Cisco Polska, dużą szansę na optymalizację sieci firmowych widzi w technologii cloud computingu, która upowszechnia się w Polsce. Jak podkreśla, rozwiązania chmurowe są szczególnie atrakcyjne dla małych i średnich przedsiębiorstw, które dzięki temu mogą korzystać z nowoczesnych aplikacji biurowych, poczty, aplikacji biznesowych i „taniej” mocy obliczeniowej. — Chmura przyczynia się do większej elastyczności działania przedsiębiorstwa, zwiększania produktywności i redukcji kosztów. Ale ten model zmienia też sposób, w jaki usługi wykorzystują pasmo sieciowe i jakie nakładają na sieć wymagania. W skrócie: przedsiębiorstwa muszą mieć niezawodny i wydajny dostęp do chmury poprzez sieć prywatną lub internet z gwarancją jakości usługi i z wbudowanymi mechanizmami rozpoznawania i optymalizacji usług, które są wykorzystywane — zaznacza Maciej Flak.