Mniej pracy, więcej kołaczy?

opublikowano: 16-08-2015, 22:00

Słynny francuski 35-godzinny tydzień pracy odchodzi do lamusa. A szkoda

Francja, dumna ze swoich socjalistycznych przywilejów co najmniej tak samo, jak z sera pleśniowego, musi odpowiedzieć na ważne pytanie: czy obowiązujący od 15 lat najkrótszy tydzień pracy w Europie zdał gospodarczy egzamin. Media coraz częściej donoszą, że firmy znad Sekwany korzystają ze złagodzonej w ubiegłym roku przez Franćoisa Hollande’a polityki zatrudnienia: wydłużają czas pracy w zamian za gwarancję zatrudnienia. Niedawno zrobił to m.in. Daimler, niemiecki producent aut, który ma we Francji dwie fabryki.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— To początek końca 35-godzinnego tygodnia pracy. Co mądrzejsi menadżerowie prowadzą rozmowy ze związkami, analizują liczby i konkurencję. Będziecie świadkami innowacyjnych sposobów puszczania kantem tego 35-godzinnego problemu — powiedział Bloombergowi Ludovic Subran, główny ekonomista w Euler Hermes w Paryżu.

Leniwa „35” zrobiła jednak swoje. Dane OECD pokazują, że Francuzi są jednym z najefektywniejszych narodów w Europie. W ciągu godziny wypracowują więcej dolarów niż Niemcy (62,7) i mają pod tym względem 7. miejsce w Europie. Niską wydajność mają Grecy. Niby nic dziwnego, ale OECD uważa jednocześnie potomków Hellenów za jeden z „najpracowitszych” narodów Europy — Grecy spędzają w pracy średnio 42 godz. w tygodniu.

Nadgodziny, którym towarzyszy niska wydajność, to również problem Rosji czy Korei Południowej, nie wspominając o Polsce, gdzie w pracy spędza się średnio 40,7 godzin — z marnym na tle innych krajów skutkiem. Dla wzrostu PKB nie ilość się liczy, a jakość. Dłuższa praca nie popłaca? Choć wskazują na to statystyki, zdaniem ekonomistów, taki wniosek byłby zbyt dużym uproszczeniem.

— Bogatsze kraje mogą sobie po prostu pozwolić na krótszą pracę — komentuje Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego. Jego zdaniem, krótszy czas pracy nie gwarantuje lepszych wyników, choć każdy pracownik ma swój limit czasu pracy, powyżej którego staje się mniej wydajny.

— Najnowsze trendy w zarządzaniu sugerują, że sekret wydajności leży raczej w elastyczności czasu pracy — mówi ekspert.

Elastyczność zatrudnienia zalecają też naukowcy z Uniwersytetu Pensylwanii. Dowiedli, że to praca jest największym złodziejem snu, którego przeciętny człowiek ma coraz mniej, nie bez szkody dla zdrowia. Cóż, Polacy mogą spać spokojnie. Według prognozy OECD na 2016 r., produktywność nad Wisłą będzie rosła najszybciej ze wszystkich stowarzyszonych krajów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu