Mo-Bruk uzyskał ochronę patentową na opracowany u siebie sposób wytwarzania kruszywa syntetycznego z odpadów przemysłowych. Wynalazek ma rozwiązywać problem wykorzystania m.in. odpadów ze spalarni przemysłowych i komunalnych, chemicznego oczyszczania ścieków przemysłowych, szlamów z mechanicznej obróbki stali, pyłów z odpylania, odpadów budowlanych zawierających metale ciężkie czy ścieków pogalwanicznych. Nowosądecka spółka wykorzystuje tę technologię już od kilkunastu lat.

— W wyniku obróbki w naszej technologii powstaje bezpieczne dla środowiska kruszywo, które jest wykorzystywane między innymi jako podkład pod budowę dróg czy obiektów inżynieryjnych. To jedna z najlepszych technologii, która pozwala na związanie metali ciężkich i innych substancji szkodliwych. Budowane w Polsce spalarnie otwierają dla niej duży rynek.
Już dziś dostajemy sygnały zainteresowania z Polski, ale także z Niemiec. Obecnie produkujemy kilkanaście ton sztucznegokruszywa rocznie. Dzięki naszym nowym zakładom w Skarbimierzu i Zabrzu już w tym roku przychody z gospodarki odpadami sięgną 20 proc. wpływów Mo-Bruku — mówi Józef Mokrzycki, prezes spółki.
Jak twierdzi, dla firm wykonawczych sztuczne kruszywo Mo-Bruku jest cennym — bo tanim — materiałem. W myśl zasady, że „śmiecący płaci”, ciężar finansowy zestalenia i unieszkodliwienia pyłów i popiołów spoczywa na właścicielach spalarni, filtrów czy oczyszczalni. Mimo to może być problem z jego wykorzystaniem.
— Specyfikacje warunków zamówienia dokładnie wskazują, jakich materiałów wykonawca może użyć. Sztucznego kruszywazwykle nie ma na liście, choć nie ma przeszkód, by go używać, jeśli ma wszelkie wymagane parametry, jak wodoodporność, kruchliwość czy nasiąkliwość. Na szerszą skalę będzie jednak trudno go użyć, jeśli nie będzie to promowane przez zamawiających — mówi Leszek Marek Gołąbiecki, prezes Unibepu.
— Dopuszczamy stosowanie kruszyw sztucznych do podbudowy dróg. Muszą tylko mieć odpowiednie właściwości fizyko-chemiczne i być dopuszczone na nasz rynek — mówi Jan Krynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Według Aleksandra Kabzińskiego, prezesa Polskiego Związku
Producentów Kruszyw, zużycie kruszyw wyprodukowanych z pozostałości po procesach spalania jest w Polsce marginalne. — Takie kruszywa często mają zbyt słabe właściwości, dlatego są stosowane jako domieszka do naturalnych. Zresztą w zużyciu kruszyw decydującą rolę i tak mają koszty transportu — mówi Aleksander Kabziński.
W Polsce buduje się obecnie sześć dużych miejskich spalarni śmieci o łącznym rocznym przerobie bliskim 1 mln ton odpadów komunalnych. Rocznie w całym kraju powstaje ok. 12 mln ton odpadów, z czego 1 mln ton jest przerabianych na paliwa alternatywne, a 70 proc. trafia na wysypiska. © Ⓟ