Mobilny pracownik wymaga zakupów

Marcin Złoch
opublikowano: 2004-12-15 00:00

Oprogramowanie dla mobilnych pracowników łączy się z inwestycjami. Jednak, według dostawców systemów, niezbyt kosztownymi.

Oprogramowanie dla pracowników terenowych rozwija się. Pierwszym obszarem, w którym tego typu usługi znalazły zastosowanie, był tzw. van-selling, czyli samochodowa dystrybucja towaru dla klientów detalicznych lub małych sklepów.

— Z reguły wyposażeniem takiego pojazdu była drukarka fiskalna oraz komputer z wgrywaną bazą towarów i stanów magazynowych. Wprawdzie mobilność rozwiązania ograniczała się do 1-2 dni, po których stany magazynowe się dezaktualizowały, ale było to pierwsze sensowe zastosowanie rozwiązań mobilnych. Aktualnie sposób działania tych przedsiębiorstw nie zmienił się, ale zmieniły się systemy informatyczne. Dziś z reguły PDA został zastąpiony nowszym modelem wyposażonym w kartę transmisji danych GPRS, GPS i kolorowy ekran. Czasem doposażony w czytnik kodów kreskowych i cyfrowy aparat fotograficzny — twierdzi Grzegorz Widera ze spółki Lumena.

Trzeba kupić...

Aplikacje mobilne do uruchomienia wymagają infrastruktury.

— Niezbędna infrastruktura składa się z serwera bazy danych i serwera komunikacyjnego służącego do synchronizacji mobilnych końcówek oprogramowania pracujących na przenośnych komputerach pracowników — wylicza Jakub Frankiewicz z Comarchu.

Ale są przypadki, że firma korzystająca z oprogramowania dla przedstawicieli handlowych pracujących z użyciem urządzeń przenośnych nie musi posiadać żadnej infrastruktury teleinformatycznej. Możliwe jest oferowanie usług w modelu ASP. Wtedy wymagane jest posiadanie przez firmę komputerów przenośnych lub telefonów komórkowych. Oprogramowanie jest wynajmowane za miesięczną opłatę.

— Oznacza to, że wiele firm nie musi inwestować nawet jednej złotówki, aby zaoferować pracownikom mobilny dostęp do usług. Obecnie praktycznie każdy pracownik posługuje się telefonem komórkowym, wielu z nich posiada laptopy. Jednak konieczne może być doposażenie, na przykład sprzedawcy, w komputery naręczne. W tym wypadku należy się liczyć z wydatkiem od tysiąca do kilku tysięcy złotych za jeden komputer naręczny. Wyposażenie sprzedawcy może być również uzupełnione o przemysłowe urządzenie z czytnikiem kodu kreskowego — to wydatek rzędu tysiąca euro — twierdzi Marcin Marzec.

Wyposażenie samochodu pracownika sprzedającego towar poza siedzibą firmy, pokazujące aktualizowane na bieżąco stany magazynowe, umożliwiające rezerwację towaru oraz podgląd zadłużenia klienta, to według Grzegorza Widery koszt około 4,5 tys. złotych.

...a będzie taniej

Gillott Research, firma zajmująca się badaniami marketingowymi, zbadała korzyści płynące ze zdalnej współpracy i odkryła, że zdalny dostęp do poczty elektronicznej oraz zdalne zarządzanie informacjami osobistymi pozwala zaoszczędzić pracownikowi mobilnemu od pięciu do sześciu godzin tygodniowo, podczas gdy średni okres zwrotu nakładów z inwestycji w aplikacje mobilne wynosi od czterech do sześciu miesięcy.

— Przedsiębiorstwa decydując się na wdrożenie rozwiązań systemów mobilnych mają na celu podniesienie efektywności pracy organizacji poprzez automatyzację procesów, stały i łatwy dostęp do informacji; poprawę jakości obsługi klientów przez pełną koordynację działań dotyczących klienta, wzrost jakości pracy pracowników. Dla przykładu od roku przedstawiciele handlowi firmy one 2 one communication posługują się palmtopami. Wdrożenie mobilnego dostępu do danych pozwoliło na wzrost dziennej liczby wizyt przedstawicieli u klientów o 9 proc. i skrócenie czasu realizacji zamówień o 20 proc. — przekonuje Marcin Marzec.

— Firmy stosując systemy mobilne obniżają koszty operacyjne np. komunikacji — telefonów, faksów i zmniejszają koszty współpracy z partnerami poprzez eliminację komunikacji papierowej oraz dokładniejszych danych przesyłanych w szybszym czasie — dodaje Jakub Frankiewicz.