Mocna karta wielowalutowa

opublikowano: 24-02-2016, 22:00

Złoty, funt, euro, korona norweska i szwedzka, różne sposoby doładowania konta i umiarkowany koszt. Euronet i Wizzair rzucają na stół mocną kartę.

Kart do zabrania na zagraniczny wyjazd, umożliwiających rozliczanie wydatków w lokalnej walucie, bez stresu o to, po jakim kursie bank przeliczy transakcję, mamy już na rynku kilka, żeby wymienić tylko Citi Handlowy, PKO BP czy Pekao. Ten ostatni wprowadził ofertę na rynek nie dalej jak pół roku temu, wywołując na nim spore zamieszanie, bo też rzucił na stół kartę o zupełnie nowych parametrach. Nie dość, że można pod nią „podpiąć” pięć walut: złotego, funta, franka, euro i dolara, to jeszcze sama rozpoznaje, do jakiego konta przyporządkować płatność. Jeśli kupujemy coś w Niemczech, transakcja pójdzie w ciężar rachunku eurowego. Płatność w Londynie zostanie zrealizowana w funtach. Pewne było, że ktoś prędzej czy później sięgnie po to rozwiązanie, wymyślone przez Mastercarda. I tak się stało. Mamy na rynku nową kartę tandemu Euronet-Wizzair , podobną do wielowalutowej Pekao, ale zarazem inną. Wizzair Prepaid Travel Card jest kartą przedpłaconą. Wiążą się z tym pewne ograniczenia, jak miesięczny i roczny limit transakcji (2,5 tys. EUR i 10 tys. EUR), ale są też plusy, jak łatwość, z jaką kartę można uzyskać. W tym celu trzeba złożyć wniosek poprzez konto Wizz Discount Club. Na razie dostępna jest tylko dla członków klubu. Za wydanie karty trzeba zapłacić 20 zł, przy czym opłaty można uniknąć, zasilając rachunek równowartością 100 EUR. Ma ona swój numer IBAN i generalnie ma cechy standardowego konta bankowego, pod który można otworzyć cztery subkonta. Podstawowy jest rachunek złotowy. Pozostałe dostępne są w funtach, euro, koronach norweskiej i szwedzkiej. Główny rachunek można zasilić na kilka sposobów: wpłacając gotówkę we wpłatomatach Euronetu w Polsce, przelewem bankowym (niestety przelewy natychmiastowe nie wchodzą w grę), przelewem z karty debetowej i kredytowej. W podróży karta działa w taki sam sposób jak w opisanym wyżej przypadku Pekao: sama rozpoznaje, który rachunek trzeba obciążyć. Tu ważna uwaga: karta nie jest już tak sprytna podczas wypłaty waluty z bankomatu za granicą, który od razu rozpozna, że pochodzi ona z Polski i obciąży rachunek złotowy. W celu uniknięcia prowizji za przewalutowanie trzeba ręcznie wybrać walutę transakcji. Co warte podkreślenia, wszystkie bankomaty Euronetu są darmowe. Prowizje od pozostałych wynoszą: 8 zł za wypłatę w kraju i 12 zł za granicą. Kosztuje też obsługa karty: 75 centów miesięcznie. Prowizji można uniknąć, zasilając konto równowartością 100 EUR. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu