61 proc. spośród 194 zagranicznych inwestorów ankietowanych przez TNS Pentor uważa, że klimat jest dobry lub bardzo dobry. To najlepszy wynik w pięcioletniej historii badania, które zleca Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).
— Wyniki odzwierciedlają dobrze nastrój amerykańskich firm, który jest dużo lepszy niż jeszcze rok czy dwa lata temu. Najważniejszymi powodami są: stabilność kraju, siła i stabilność sektora finansowego, zdrowy rozwój gospodarczy na tle innych krajów. Pomimo wielu braków polepszyła się administracja — komentuje Józef Wancer, prezes AmCham, Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce.
— Nie pojawiły się w ostatnim czasie czynniki, które psułyby klimat inwestycyjny. A biznes prowadzi się dobrze, gdy jest spokojnie, przewidywalnie, bez zmian. Dodatkowo pomaga nam dobra percepcja Polski na tle innych krajów Europy — dodaje Kiejstut Żagun z KPMG. Polska zawsze zdobywała ocenę powyżej 3 punktów — w 2007 i 2008 było to nieco ponad 3,1 punktu, w 2009 — 3,3, a w 2010 r. zanotowaliśmy spadek do 3,04 punktu. Oprócz klimatu inwestycyjnego respondenci oceniali także ponad 30 aspektów związanych z prowadzeniem działalności w Polsce.
Wszędzie w górę
Niemal we wszystkich notujemy najlepsze jak dotąd wyniki. Między 2007 a 2011 r. największy wzrost — o 1,6 punktu — zanotowała ocena stabilności politycznej. Najwięcej punktów dostaliśmy za wielkość rynku Unii Europejskiej (4,04), dostępność wykwalifikowanej siły roboczej i stabilność polityczną (patrz: wykres). Najgorzej oceniany jest stan infrastruktury drogowej. Inwestorom zagranicznym nie podobają się także obciążenia fiskalne, przede wszystkim ZUS i VAT. Źle oceniają także jasność i spójność przepisów budowlanych, podatkowych i zamówień publicznych.
— W dalszym ciągu klimat psują podatki i brak reform w różnych dziedzinach. Dużo jest np. do zrobienia w innowacyjności i B+R, trzeba zwiększyć współpracę między nauką a biznesem — podkreśla Józef Wancer. — Powinniśmy usprawnić administrację i wprowadzić w niej więcej internetu — radzi Kiejstut Żagun z KPMG.
Potwierdzamy regułę
To kolejne badanie, w którym Polska wypada na atrakcyjną lokalizację dla inwestycji. W raporcie UNCTAD Polska jest na szóstym miejscu na świecie wśród krajów, które przyciągną najwięcej inwestycji w latach 2011-13. W raporcie fDi Intelligence z grupy „Financial Times” Polska jest na trzecim miejscu wśród najbardziej atrakcyjnych krajów dla firm, które chcą budować fabryki.
— Coraz częściej mamy do czynienia z raportami, w których Polska jest chlubnym wyjątkiem. „Financial Times” przedstawił ostatnio analizę Europy Środkowej i Wschodniej, z której wynika, że sytuacja wszędzie „za wyjątkiem Polski” jest średnia. Nasze badanie potwierdza tendencję wskazującąna Polskę jako prymusa. Chciałbym tylko, żeby Polska była prymusem w najlepszej klasie w naszej szkole — komentuje Sławomir Majman, prezes PAIIZ.
W 2010 r. do Polski napłynęło 6,6 mld EUR bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Po ośmiu miesiącach tego roku było ich już 5,2 mld EUR. W rekordowym 2007 r. napływ BIZ do Polski wyniósł 17 mld EUR.