Mocna zieleń na europejskich giełdach

WST
opublikowano: 2009-03-10 18:08

Tylko w pierwszej godzinie handlu na największych zachodnioeuropejskich giełdach zauważalna była nerwowość rynku i niezdecydowanie graczy. Po wyznaczeniu dziennego minimum indeksy gwałtownie ruszyły w górę. Stronę popytową wspierały doniesienia z EADS, Citigroup i Wall Street, z którą wiązano nadzieje na odbicie. Tym razem, przynajmniej w pierwszej połowie sesji, wiara w odreagowanie znalazła potwierdzenie w realnym handlu. I to w jakim stylu.

W rezultacie indeks FTSE zyskał 4,87 proc, CAC40 urósł o 5,73 proc. zaś Dax zwyżkował o 5,28 proc.

Dobre wieści dla swoich udziałowców miał EADS, największy na Starym Kontynencie koncern lotniczo-zbrojeniowy. Po dobrych rezultatach minionego roku firma podwyższyła dywidendę. Przedstawiła też dosyć optymistyczną prognozę zamówień na bieżący rok.
Ciekawie przebiegały notowania w sektorze bankowym. Informacja o najlepszym od 2007 r. kwartale w wykonaniu amerykańskiego Citigroup zachęciła inwestorów do nabywania walorów czołowych europejskich banków. Mocno zwyżkowały m.in. kursy HSBC, Barclays, UniCredit i Deutsche Banku.

Wzięciem cieszyły się również papiery spółek wydobywczych. Szczególnie dobrze zaprezentował się koncern Antofagasta, producent miedzi. Poinformował on o 23-proc. wzroście rocznego zysku i chęci wypłacenia dywideny.

Z kolei podwyższenie przez Morgan Stanley rekomendacji z „niedoważaj” do „przeważaj” doprowadziło do wzrostu wyceny akcji Daimlera. Podobne działanie ze strony HSBC, z tym, że ocena podwyższona została z poziomu „neutralnie” zagwarantowało aprecjację kursu Volkswagena.

Powodów do zadowolenie nie mieli natomiast akcjonariusze nienieckich spółek użyteczności publicznej. Zniżkowały wyceny E.ON oraz RWE. Pierwsza z wymienionych firm oczekuje, że tegoroczny zysk przez odpisami związanymi z aktualizacją wyceny aktywów i derywatywami hedgingowymi spadnie o około 10 proc.