Prognozy mówią, że w przyszłym roku złoty się umocni. W pierwszym kwartale 2010 r. za euro zapłacimy 3,91 zł.
Wszystko wskazuje, że Polska będzie jedynym krajem w Europie i jednym z niewielu na świecie, który uniknie recesji. Nasza gospodarka coraz bardziej się ożywia. Produkcja przemysłowa spada w wolniejszym tempie, a sprzedaż detaliczna wciąż jest na plusie. W kolejnych kwartałach krajowa gospodarka powinna nabierać tempa, na co wpłynie m.in. poprawa kondycji naszych zagranicznych partnerów handlowych.
Popyt zza granicy jest bardzo istotnym czynnikiem wzrostu PKB w Polsce. Banki optymistycznie zapowiadają, że złoty w 2010 r. zacznie się umacniać względem głównych walut.
— Nasza gospodarka ma dobre fundamenty makroekonomiczne, więc na rynku powinno się utrzymywać zainteresowanie złotym. W efekcie będzie się umacniał względem głównych walut. Ponadto ożywienie gospodarcze pociągnie za sobą zaostrzenie polityki monetarnej i podwyżki stóp procentowych. Oczekujemy, że Rada Polityki Pieniężnej może zacząć podnosić koszt pieniądza jeszcze pod koniec pierwszego półrocza 2010 r. — twierdzi Joanna Pluta z DM TMS Brokers.
Według prognoz Banku Millenium, w pierwszym kwartale 2010 r. za euro zapłacimy 3,91 zł, później złoty nieco się umocni i do końca roku za euro będziemy płacić 3,8 zł .
— Zgodnie z naszymi prognozami, w przyszłym roku złoty powinien się umacniać względem głównych walut, choć niewykluczone, że w związku z rosnącym ryzykiem korekty na globalnych rynkach akcji dojdzie do tymczasowego zatrzymania trendu wzrostu kursu złotego — dodaje Łukasz Wojtkowiak, analityk rynków finansowych Banku Millenium.
Bank Millenium podaje, że złoty może zyskać do 15 proc. wobec euro, odrabiając straty z początku bieżącego roku.
— Do tego jednak potrzebne jest utrzymywanie się niskich stóp procentowych w strefie euro i w USA jeszcze przez wiele miesięcy — przypomina Łukasz Wojtkowiak.
Ze względu na umocnienie złotego, przedsiębiorcy nie powinni inwestować nadwyżek z waluty zagraniczne.
— Biorąc pod uwagę możliwości inwestycyjne na rynku walutowym w nadchodzących miesiącach, odradza się inwestowania nadwyżek finansowych w polskiej walucie w waluty zagraniczne — twierdzi Joanna Pluta.