Moda radzi sobie z wiosenną kolekcją

Spółki odzieżowe szukają sposobu na zapasy. Najczęściej decydują się na redukcję zamówień i przesunięcie kolekcji

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak spółki odzieżowe radzą sobie z trwającym kryzysem
  • czy ich akcje są dobrą inwestycją. 

 

„Nigdy wcześniej nie przeżywaliśmy czegoś podobnego, nie da się tego porównać z niczym innym w historii” — tak zamknięcie sklepów odzieżowych i spadek tradycyjnej sprzedaży o 100 proc. komentował na początku kwietnia Krzysztof Bajołek, twórca marki odzieżowej Medicine i modowej platformy internetowej Answear.com. Na przełomie marca i kwietnia spółki odzieżowe informowały, że na pozamykanych z dnia na dzień sklepowych półkach kurzą się ubrania, które powinny opuszczać wieszaki w tysiącach sztuk tygodniowo. LPP, największy polski producent odzieży, w trakcie majowej konferencji oszacował, że wartość niesprzedanych ubrań (na wszystkich jego rynkach) na koniec marca wyniosła 2,049 mln zł.

— Pandemia i związane z nią zawieszenie działalności sklepów stacjonarnych zaskoczyły nas w kluczowym sprzedażowo momencie dla branży odzieżowej, a poziom naszych zapasów, zgodnie z danymi na koniec I kw., wzrósł w tym okresie o ok. 30 proc. Jednak dzięki szybkiej reakcji na zmieniające się warunki rynkowe, wsparciu rosnącej dynamicznie sprzedaży w kanale online oraz racjonalnym działaniom promocyjnym znaczna część naszych kolekcji na sezon wiosna/lato 2020 znalazła nabywców wśród klientów kupujących w sklepach internetowych. Zgodnie z prowadzoną przez nas od lat polityką zarządzania zapasami zawsze przykładaliśmy dużą wagę do bieżącego reagowania na warunki i prognozy rynkowe, a skalę naszych zamówień dostosowywaliśmy do bieżących potrzeb rynku. Dlatego w obecnej sytuacji zdecydowaliśmy również o przeniesieniu pozostałej, niesprzedanej części produktów do kolekcji zaplanowanych na sezon jesień/zima 2020 oraz wiosna/lato 2021, jak również na redukcję kolejnych zamówień, dzięki czemu nie notujemy większych problemów z nadwyżkami naszych produktów w magazynach — mówi Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP.

Wiosna nadal na wieszakach

Dodaje, że w tej chwili spółka nie jest w stanie oszacować wartości niesprzedanej kolekcji. Piotra Bogusza, analityka mBanku, wytłumaczenie to nie dziwi.

— Firmy odzieżowe cały czas wyprzedają ubrania z miesięcy, gdy sklepy pozostawały zamknięte. Ubrania, których nie da się przesunąć na kolejny sezon, firmy wprowadząponownie do oferty wiosną. W tym roku w porównaniu do zeszłego na pewno możemy oczekiwać większej aktywności promocyjnej producentów odzieży, ale nie należy spodziewać się ogromnych obniżek cen. Skłonność klientów do wracania do galerii jest większa, niż zakładały spółki, dlatego też nie powinny one prowadzić agresywnych wyprzedaży — mówi Piotr Bogusz.

Potwierdzają to najnowsze dane Polskiej Rady Centrów Handlowych. W pierwszym tygodniu wakacji (29.06—4.07) „jedno centrum handlowe odwiedziło średnio 9-12 tys. osób w zależności od dnia. To tylko od 15 do 22 proc. klientów mniej niż przed rokiem”.

Czas na wyprzedaż

Z nadwyżkami wiosennego towaru mierzy się też firma Top Secret, należąca do grupy Redan. Zamierza radzić sobie wyprzedażą.

— Cześć oferty, szczególnie ta, która nie została wprowadzona do sprzedaży w tym roku w wyniku pandemii COVID-19, została przesunięta na jesień lub na wiosnę 2021 r. Pozostała część została przeceniona i skierowana do wyprzedaży w lipcu i sierpniu. Zamówienia kolekcji jesienno-zimowej zostały natomiast zmniejszone m.in. o prognozowane odchylenie wejść do sklepów w drugiej połowie roku — mówi Grzegorz Lipnicki, prezes zarządu Top Secret.

Zmniejszająca się liczba zamówień doskwiera już największym szwalniom świata. Wietnamskie ministerstwo handlu podało w piątek, że w pierwszym półroczu importerzy anulowali ok. 50 proc. zamówień złożonych w wietnamskiej branży odzieżowej. Rezygnacje napływały głównie w maju i czerwcu. Kraj spodziewa się dalszego spadku eksportu w tym roku.

OKIEM SPECJALISTY

Szansą są rynki wtórne

JULIE HUTCHINSON, rzecznik prasowy Parker Lane Group wspierającej spółki modowe w zarządzaniu niesprzedanym zapasem

Spółki modowe monitorują zachowanie klientów i na tej podstawie decydują się na obniżki cen swoich niesprzedanych kolekcji. Warto zauważyć, że nadmierne obniżanie cen jest rzadkie i może się odbić na prestiżu marki. Niektórzy detaliści biorą też pod uwagę (poza najpopularniejszymi opcjami: zmniejszeniem wolumenu zamawianego towaru i przeniesieniem go na następny sezon) utylizację i recykling. Obie opcje wiążą się z dodatkowymi kosztami, a pierwsza dodatkowo uważana jest za nieetyczną. Stąd opcją, którą rekomendujemy naszym klientom, jest sprzedaż zaległego towaru na tzw. rynkach wtórnych (rynki, na których marka samodzielnie nie działa). Daje to marce szansę na uzyskanie wysokich stawek ze sprzedaży towaru bez uszczerbku na prestiżu.

OKIEM ANALITYKA

Spółki odzieżowe poza sezonem

SYLWIA JAŚKIEWICZ, analityk w DM BOŚ

Obecne miesiące to trudny czas dla spółek odzieżowych. Pandemia na początku wywołała zamknięcie sklepów, a obecnie — strach przez częstym odwiedzaniem stacjonarnych salonów. Nie pozostaje to bez wpływu na przychody spółek modowych. Te, które analizuję, czyli CCC, LPP i Vistula, mają negatywne rekomendacje. Dla dwóch pierwszych moja rekomendacja brzmi „sprzedaj”, dla ostatniej „przytrzymaj”. Dlaczego? Należy zwrócić uwagę, że za moment skończy się okres, w którym tzw. odzieżówka ma nieco lżej — czynsze w galeriach handlowych są obniżone, podobnie jak niektóre koszty pracy. Końcówka tego roku i początek kolejnego przyniosą powrót do wcześniejszych poziomów wydatków, a przychody raczej tak szybko nie wrócą do stanu sprzed pandemii. Wszystko razem maluje mało optymistyczny scenariusz. W obecnym momencie na giełdzie widać bardziej interesujące sektory do inwestowania, np. spółki spożywcze, które sprzedają produkty pierwszej potrzeby. Ubrania są towarem, bez którego możemy się obejść.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane